Planowo (ROP) miał być maks do końca marca. Postaram się zatrzymać na tym kroku (pohamować swoje ego!) i potem dalej spokojnie jechać.
Do końca marca jeszcze jakieś 8tyg, więc gdybym co trening dodawał jedną drabinę do 5powt. to i tak "będę do przodu".
Przeglądam sobie różne materiały i tak sobie myślę:
ROP z 24 - aktualnie
LCCJ - z 2x20 - program na 4tyg, 3x20min tygodniowo, coś od Geoffa
KBM - z 2x16 - 12tyg !!! To będzie wyzwanie
DALEJ może w końcu
trening z masą ciała, ale póki co - nie szukam.. i do tego z kulami tylko
BP i pochodne..
ROP chcę przepracować, żeby nie było tak, że będę miał dobry dzień - wejdzie 5x(1,2,3,4,5) i "odfajkuję"..
Póki co - spokojnie do przodu
Jeszcze tak zapytam, czy ktoś z Was po uzyskaniu 5x(1,2,3,4,5) pozostał na tym poziomie jakiś czas?? ze 3tyg chociaż?? Mam na myśli utrzymanie objętości i skracanie przerw - czyli podniesienie intensywności
Jak dojdę tam.. a dojdę niebawem! Maximum 5 "heavy day'ów"
Jeśli nie będę znużony, to tak zrobię.
Tylko, żebym wytrzymał na tym poziomie!
Potem - z 28kg kulą - już nie będę chyba ROPu robił, tylko skupię się na pressie - i tak o to wycisnę połowę masy ciała
To już taki dosyć odległy cel, ale jest na uwadze
Zmieniony przez - panteon w dniu 2015-01-27 18:42:58