Jest liderem w tym dzialeSzacuny
6785
Napisanych postów
36465
Wiek
47 lat
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
683022
W Detroit próbowali później zbudować nowy mocny zespół na Grancie Hillu. I fajnie by to mogło pójść gdyby nie jego kontuzja. Zresztą tam były spekulacje, że to przez złą jakość butów jego sponsora czyli Fila. Ja jakoś cały czas miałem sentyment do tych Pistons. A moi ulubieni zawodnicy w sumie nie byli wielkimi gwiazdami - Nick Van Exel i Tim Hardaway (żaden z Detroit ). W Detroit późniejszym lubiłem Granta Hilla właśnie.
Zmieniony przez - nightingal w dniu 2020-05-19 21:31:22
Szacuny
5990
Napisanych postów
10090
Wiek
34 lat
Na forum
12 lat
Przeczytanych tematów
214583
Night, dzięki za linka.
Trzeba przyznać, ze koszykówka ma w sobie coś magicznego. Ja nigdy nie śledziłam na bieżąco ale mecze na wysokim poziomie i umiejętności najlepszych graczy w NBA są niesamowicie imponujące. A teraz po obejrzeniu The Last Dance jestem dosłownie zakochana.
Bziu, myślę że The Last Dance nie jest tylko dla fanów koszykówki. Bulls stali się przecież częścią naszej kultury w latach dziewięćdziesiątych. Poza tym czapki z głów dla twórców tej serii, uważam że zrobili kawał dobrej roboty.
Jest liderem w tym dzialeSzacuny
6785
Napisanych postów
36465
Wiek
47 lat
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
683022
I trafili w punkt z czasem emisji. Akurat ta cholerna grypa. Siedzenie w domu. Obejrzało ten serial dzięki temu full ludzi. I jest to doskonałe szkolenie motywacyjne dla wielu osób. Młodych adeptów koszykówki. Uczyć się od najlepszego motywacji i etyki pracy. Genialnie pokazuje pracę jaką trzeba wykonać żeby stać się najlepszym w danej dziedzinie. Nawet prowadząc biznes warto to zobaczyć bo dużo można się nauczyć w kwestii motywowania pracowników. Dla mnie film genialny z wielu względów.
Jest liderem w tym dzialeSzacuny
6785
Napisanych postów
36465
Wiek
47 lat
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
683022
No i za kilkanaście lat będzie wysyp zawodników którzy postanowili wejść w koszykówkę po obejrzeniu tego serialu. na bank tak będzie. ja bym się znów dał porwać w wir koszykówki. A byłem fanatykiem. Graliśmy po nocach przy zdechłej latarni, graliśmy zimą jak śnieg się stopił. Piękne czasy i piękny sport.
Jest liderem w tym dzialeSzacuny
6785
Napisanych postów
36465
Wiek
47 lat
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
683022
ja pamiętam jak do nas na turnieje w liceum przyjeżdżali Litwini ze szkół które sponsorował Sabonis. To było jak z jakiegoś filmu. Mieli swój autokar w barwach szkoły/klubu, dresy jak w NBA - te z rozpinanymi bokami, stroje buty. Ale na Litwie to sport narodowy. Ja na moją szkolną reprezentację byłem za niski. Trener szukał wysokich tylko. Ale jako klasa byliśmy mistrzami szkoły no i ja kochałem stretball. Grę 1x1. Często bardzo ostrą. Przepychanki i słowne i fizyczne.