Akurat Lance Armstrong, dzisiaj już nie jest dobrym przykładem
Ach.. jak ja czytałem jego książki (i o nim!)..
szkoda że nie ma u mnie takich 50kg czy 60 kg ketli dobre by było na wiosłowanie w opadzie
To jest właśnie punkt widzenia osoby z siłowni odnośnie kettli.
Powiem, że miałem też maczugę - clubbell - 6kg!!
Trening z workiem ziemniaków - czemu nie :) Trochę szkoda ziemniaków.
Po prostu jest grupa osób, które złapało kettlowego bakcyla - nie dlatego, że kettle są nayzayebistsze, tylko dlatego, że im one najbardziej odpowiadają.
Zawodnicy GirevoySportu przecież też nie ćwiczą tylko z kettlami - robią
podstawowe ćwiczenia na siłowni, w zimie marszobiegi jakieś na nartach czy coś takiego..
Jest to dosyć wąska specjalizacja, bo np. osoba wyciskająca sztangę 50-60kg nad głowę, może mieć problem z wyciskaniem kettla 24kg.
Ja już tak wrosłem w kettle, że jak chciałem sprawdzić maksa wyciskając sztangielkę - jakieś 26-28kg (skoro kettla 25 wyciskam), to dziwnie mi się ją trzymało :) Kettla niemal zawieszam w dłoni i się nim nie martwię.
Kiedyś ćwiczyli kettlami, bo nie było sztang/sztangielek/talerzy - no, może były, ale kettel był prostszy w obsłudze.
Po co ktoś ma się pierdzielić z wyciskaniem na jednej nodze, czy z kettlem odwróconym spodem do góry - skoro może dodać kilka kg na sztangę??
Z innej beczki - jest grupa osób, która goli się brzytwą! Kupują wymyślne pędzle, brzytwy, jeżdżą gdzieś po 100km, żeby je ostrzyć..
A są takie super-hiper maszynki, albo w ogóle - elektryczne sprzęty..
Żebyś Ty widział jak ja czasem zaparzam kawę - z młynkiem, termometrem, wagą i timerem!! A mógłbym przecież sypnąć rozpuszczalną i zalać ją wodą..
No i tak można by mnożyć..
Dobra, ja już kończę, bo temat był kilka razy wałkowany i w sumie - nie mam nic nowego do powiedzenia.
Polecam spróbować - może się spodobają, może nie, może na tyle będą interesujące, że będą świetnym uzupełnieniem czegoś innego, czy odpowiednim sprzętem na okres wakacyjny..
Może upewnisz się w swoich domysłach, że nie warto z nimi ćwiczyć (ale żeby to potwierdzić, to musiałbyś jednak trochę czasu im poświęcić :) )
---------------------------------------------------------- (gruba kreska!)
OK, weszło!
MT (2x20kg) - 2x(4,6,6)
20-10-15=45min
Nie chciałem się spieszyć na początku, żeby doprowadzić drugi obwód do końca!
Weszło. Było ciężko.
Wcześniej napisałem o MT, że to jakoś tak mało - 2x(2,3,5).
Na początku to niewiele, ale mając na treningu swojego maxa (miałem 5x w pressie) to się odczuwa.
Mam już z górki, ale poczekam z wypowiedzią odnośnie MT.
(gdybym nie sprawdzał maxa, to mógłbym uznać program za zakończony?)
Już tu myślę co tam dalej po KBMuscle!! :)
Albo
Prometeusz (10x5 w C&P i SQ),
albo coś podobnego - z 2x20kg (takiego, żeby potem byćw stanie wykonać Prometeusza);
ROP - z 24kg! Może warto będzie odpocząć od treningu z doublami. Byłoby to moje 3. podejście do tego programu z tym kettlem.
SANDBAG!
Książkę dopiero dzisiaj mi wysłali, i liczę na to, że jutro do mnie dotrze.
Mam nadzieję, że te programy treningowe dotyczą lekkich worków - powiedzmy do 25kg - takie standardowe sandbagi które można u nas dostać.
Trening z worem 40-50kg czy tam więcej mnie nie interesuje!!
Jakaś recka na pewno się pojawi. Raczej odnośnie samej książki niż zawartego w niej programu treningowego, bo jak widać - plan zajęć z kettlami mam nadzwyczaj napięty! Masa pomysłów - na szczęście same gotowce, nic mojego

więc teoretycznie sprawdzone.
Na amazonie książka ma dużo pozytywów (wiadomo, jak to z komentarzami na amazonie..). Z przesyłką wniosła mnie jakieś 25zł, więc spoko..
Tę o crossficie też kupiłem, ale ją dostanę później..
SANDBAG
CROSSFIT