drążek nachwytem - 3x5
wykroki (24) - 3x5/5
3 superserie
martwy ciąg (2x20) - 3x6
pompki nierówne - 3x5/5
3 superserie
20min
+ rolka i deczko resetów
drążek wszedł spoko - siła! Wiem,szału nie ma, ale dobrze poczułem
wykroki - przeskok na kulę 24kg - zadyszkę miałem !
martwy ciąg - jakby przysiad z walizkami, ni to mc ni to przysiad, ale chciałem odmiany od martwego jednonóż
pompki nierówne - jedna dłoń na kettlu - nieco dalej od tułowia w porównaniu do drugiej ręki
interwały - odpuściłem, bo mnie drapie w gardle i nie chciałem dyszeć.
Za to dodałem po jednej serii każdego ćwiczenia, bo miały być tylko po dwie!
6 sesji za mną. Pozostało 6.
Małymi krokami zbliżam się do eleganckiego 5x5. Dzięki temu etapowi FHOM zaznajamiam się z ćwiczeniami, które mógłbym potem wybrać do owego 5x5
Jak nie złapię gotowca (Moving Target jest faworytem), to może skroję coś w wersji push-pull-legs
-
wyciskanie żołnierskie, pompki nierówne
- przysiad z dwoma kettlami, wykroki
- drążek nachwytem, drążek podchwytem
Klasyka.
Nie będę się rozpisywał, bo sporo mi się we łbie kręci (jak dodać jakiś metcon!!??)
Albo napiszę jeden pomysł:
A) FBW - po jednym ćwiczeniu z powyższych: push+pull+legg - 5x5
B) METCON - kompleksy z 16kg, czy jakieś rwania czy inna balistyka
C) FBW - też po jednym ćwiczeniu, ale "drugim" i 5x5
Byłby metcon raz w tygodniu. Geoff kiedyś pisał o takich opcjach.
Generalnie zima jest i nie ma co się spalać przy redukcji w tym świątecznym okresie
