Z przykrością informujemy, że zmarł zawodnik i trener kulturystyki Matt Porter. Miał zaledwie 34 lata. Wieści o jego śmierci rozeszły się po całej branży, która jest głęboko tym poruszona.

Jeszcze na początku maja Matt przygotował zawodników do NPC Emerald Cup. Jednak po zawodach Porter nie czuł się najlepiej i konsultował się z wieloma lekarzami, którzy sądzili, że ma zapalenie płuc. W końcu powiedzieli mu, że ma tylko poważne przeziębienie. Niestety skończyło się to tragicznie... Okazało się, że miał niewydolność serca.

Rachel Prince Porter, żona Matta Portera, wydała oświadczenie na Facebooku, w którym opisuje szczegółowo dni poprzedzające jego śmierć i moment, kiedy zmarł na jej oczach w ich domu.

Wiele osób po tej tragicznej wiadomości, udzieliło wsparcia rodzinie. Na portalu GoFundMe prowadzona jest zbiórka pieniędzy dla żony i syna Matta. Jest nam bardzo przykro, że odszedł kolejny młody człowiek ze świata kulturystyki...