Pamela Stefanowicz i Mateusz Janusz czyli duet "Fit Lovers" w miniony weekend wzięli udział w gali See Blogers. Podczas odbierania nagrody w kategorii "Influencer roku" Mateusz wykonał słynne salto, które niestety mu nie wyszło. Stracił równowagę i upadł na kobietę, która siedziała na widowni. Na poniższym filmie możecie usłyszeć, jak Mateusz przeprasza kobietę, która twierdziła, że raczej nic jej się nie stało. Fit Loversi obrócili całą sytuację w żart, a Mateusz zapewnił, że już więcej nigdy nie zrobi salta.

https://youtu.be/3iZAHIJ8OVE

Niestety okazało się, że obrażenia, których doznała kobieta, są dość poważne. Cała sytuacja jest dość dziwna, ponieważ we wszystko wtrącił się kolejny celebryta Qczaj. Mąż poszkodowanej kobiety, napisał do Qczaja (nie wiemy dlaczego nie napisał tego bezpośrednio do Mateusza), że jego żona ma uszkodzony dysk na odcinku szyjnym. No i rozpętała się z tego niezła afera.

Wczoraj na Instastory, Qczaj bardzo mocno skrytykował Fit Loversów, zarzucając im brak zainteresowania stanem kobiety po wypadku. Nie wiemy kto tutaj ma rację i nie będziemy tego rozstrzygać, ale nasuwa nam się pytanie: Czy naprawdę nie dało się tego załatwić bez udziału Instagrama? Qczaj, który praktycznie w każdym poście pisze, że jest przeciwny fali hejtu, sprowokował internautów właśnie do hejtowania!

Mateusz w ogóle nie miał pojęcia, że kobieta doznała poważnego urazu, a dowiedział się tego z Instastory Qczaja. "Fit Lover" oczywiście po chwili próbował wytłumaczyć, jak było naprawdę:

Słuchajcie, chciałem się odnieść do sytuacji, która miała miejsce kilka dni temu. Otóż, jak wiecie, zrobiłem salto. Może nawet nie zrobiłem, bo nie wyszło mi to salto i niefortunnie wyleciałem ze sceny, wpadając tym samym na panią, która siedziała w drugim rzędzie. Niby wszystko miało być okej. Rozmawiałem z tą panią kilkakrotnie, rozmawiałem z jej mężem i zapewniali mnie, że jest ok, że jest dobrze, że czuje się dobrze. My zawsze myślimy pozytywnie i zakładamy te dobre scenariusze nie te negatywne, więc staraliśmy się odnieść do sytuacji, ale sytuacja się trochę zmieniła. Kilka godzin temu dostaliśmy informację, że jednak stan tej pani nie jest jednak taki, jak się mógł się wcześniej wydawać. Jestem ku*wa załamany tą sytuacją! Ja nie wiem, co mam zrobić (płacze). Żałuję tego salta z każdą sekundą. Nie chciałem, żeby to się tak skończyło. Zrobiłem w życiu milion salt i żadne nie skończyło się tak jak w tym momencie. Ja biorę pełną odpowiedzialność za to co się stało.

Dalej nie mógł już mówić, więc napisał:

 

Jak możecie się domyślać, internauci wylali wiadro pomyj zarówno na Fit Loversów, zarzucając im brak zainteresowania poszkodowaną, jak i na Qczaja, który wykorzystał media społecznościowe do załatwienia sprawy i chyba promowania własnej osoby. Na obu profilach możecie przeczytać wiele negatywnych komentarzy. Panowie podobno spotkali się wczoraj i wyjaśnili całą sytuację. Qczaj usunął wypowiedź ze story i nagrał przed chwilą “lajwa”, w którym mówi, że nagrał story pod wpływem emocji. Prosi internautów, aby nie hejtowali Mateusza. Pożalił się też, że na priv dostaje groźby i hejty i życzenia śmierci, które będzie zgłaszał na policję. Na końcu się popłakał.

A wystarczyło napisać lub zadzwonić...