No to jestem!
Trening całego ciała 3x w tygodniu + 2x kettle to chyba za dużo (chyba, że lubisz ból mięśni - ale i nawet masochista po pewnym czasie ma dość).
Drążek + wykroki - trudno to połączyć kondycyjnie (chyba, że na pół gwizdka - ale to za mało aby nastąpiły zauważalne zmiany w budowie ciała).
Sam wymyśliłem dla siebie taki plan (na jakiś czas):
jednego dnia góra ciała
drugiego dnia nogi
trzeciego dnia powtórka z pierwszego dnia itd.
Każdego dnia: rano i wieczorem chód 9,5km oraz w południe jazda na rowerze 20km.
Barki i brzuch będą trenowane codziennie.
To jest plan dla mnie! Mam dużo czasu i mogę trenować kiedy chcę! (odpoczywać też)
Trening całego ciała 3x w tygodniu + 2x kettle to chyba za dużo (chyba, że lubisz ból mięśni - ale i nawet masochista po pewnym czasie ma dość).
Drążek + wykroki - trudno to połączyć kondycyjnie (chyba, że na pół gwizdka - ale to za mało aby nastąpiły zauważalne zmiany w budowie ciała).
Sam wymyśliłem dla siebie taki plan (na jakiś czas):
jednego dnia góra ciała
drugiego dnia nogi
trzeciego dnia powtórka z pierwszego dnia itd.
Każdego dnia: rano i wieczorem chód 9,5km oraz w południe jazda na rowerze 20km.
Barki i brzuch będą trenowane codziennie.
To jest plan dla mnie! Mam dużo czasu i mogę trenować kiedy chcę! (odpoczywać też)
