OPERACJA WIKING - START!
Ćwiczenie:
wyciskanie żołnierskie jednorącz.
Typ treningu: sesja objętościowa.
Intensywność: 62% 1RM
Objętość: 120x20kg /str = 2400kg kg / str = 4800kg
Gęstość: 4800kg/39min = 123kg/min
FI (sfatygowanie

) = 6/15 x 120/120 = 0,4 - niskie
Tak po ludzku:
Wyciskanie żołnierskie jednorącz (20kg - moje 15RM) - 20x 6/6 /2min
6xLewa+6xPrawa i odpoczynek do końca 2min.
Wyszło 39min, 4800kg co daje 123kg/min.
Który zapis lepszy?
KOMENTARZ:
Nieco za ostro zacząłem, bo sety 6/6 były dosyć ciężkie. Po 12. serii zacząłem czuć.. Dwie ostatnie serie na lewą rękę już się nieco odginałem..
Dziwnie falować FI, bo jak zrobię więcej powtórzeń w krótszych seriach (np. 30x 5/5 = 150x/str) to FI będzie mniejsze. Mogłem zacząć od 120x w setach 5/5. Objętość będzie za to większa, a cykl jest w ogóle objętościowy. Nie wiem w co inwestować.
Chyba wolę zwiększyć objętość kosztem obniżenia FI, albo pozostanę na tym samym FI, ale zwiększę objętość (np. zrobię 23x6/6).
Nieraz, jak to ugryźć? Najłatwiej dodać serii i nieco wydłużyć przerwy. Powinno się udać wykonać. Ideałem byłoby dodanie kolejnych 5x6/6.
Następnym razem może czas nie będzie mnie gonił i zrobię np. set co 3min, albo co 2,5min. Nic nie jest podane na tacy - nawet to jak falować - 4 sesje mogą być coraz cięższe, albo np. Low/Medium/Low/Heavy. Czuję, jakbym zaczął od wersji heavy!
Powinienem oscylować w przedziale 5-10powt. w tym cyklu i chyba jestem zmuszony trzymać się dolnej granicy, bo jak potem przyjdzie mi trzaskać sety po 10 czy więcej powtórzeń, to jakoś tego sobie nie wyobrażam
Ogólne spompowanie barków i ramion nie sprzyja pełnemu zakresowi ruchu! Nie można dokładać w nieskończoność.
Może tak dni VS:
1. 20x6/6
2. 10x7/7 + 10x6/6 (albo 10x(6,7))
3. 20x7/7
4. 20x6/6
Byłoby lekko-średnio-ciężko-lekko. Z tym, że trwało by to dłużej. Dziś było niecałe 40min, więc jakby 20min zapasu miałem (a nawet 35 do 75min)
Program wybrany. Nie powinno być rozkminiania, także postaram się wpisy robić minimalistyczne i rzeczowe, albo podsumuję dopiero po 4tyg.
