Dziś znowu na głodniaka!
6.30 - kawełe z masełe (
30g)
11:00 - kawa
13:00 - kefir 390g (taka buteleczka)
14:45 - trening:
S&S
GOBLETY - 3x5 (16)
WYMACH OBURĄCZ - 10x10 (32)
TGU - 5x 1/1 (32)
WYCISKANIE POCHYLONE - 3,2 /str (24)
Goblety na lekko, bo to jednak rozgrzewka, a ciężki goblet potrafi zmęczyć.
Wymachy - krótko - wydaje mi się, że jak przycisnę z kondycją, to zbliżę się do celu SIMPLE, potem zostanie tylko sprawa chwytu i siły mięśni korpusu (przy 1H SWING)

. Nie mam co myśleć o 100 wymachach jednorącz z 32, jeśli nie jestem w stanie zrobić ich oburącz w zadanym czasie.
Pierwsze trzy serie były w interwałach "do 30s", ale potem przeszedłem już na "co minutę", bo nie dawałem rady. SUMA 8:20
Odpoczynek do 10:00
TGU - dobrze weszło, choć momentami chwiejnie.. 9:30
PLAN KRÓTKOTERMINOWY
Chcę popracować nad kondycją, więc wezmę się za wymachy oburącz - tutaj będą pracowały nogi, korpus i płuca. Jak będę w stanie zrobić 100x w 5min z 32, to obstawiam, że będę w stanie zrobić 5x10/10 z 28.
Co do testów - czy robić test z każdą kulą, to zdania na SF są podzielone. Niektórzy robią (ja!), a niektórzy ćwiczą ćwiczą i ćwiczą sobie dochodząc już ponad 32kg i potem nagle "a, zrobię sobie test" i cyk - osiągają SIMPLE.
Samo machanie i dodawanie ciężaru nie jest najlepszą drogą dla mnie. Ciężaru odejmę, a przycisnę z czasem.
Na początku progresowałem spoko, ale raz - zacząłem ćwiczyć z lekkim zapasem, a dwa - jadłem jak człowiek.
Chcę wejść na 32kg, chcę też przetestować się z 28kg. Takim kompromisem (dobrze rokującym) jest robienie wymachów oburącz (z 32 i 28) oraz TGU z 28 (wystarczy 28, ale pewnie będę sobie 32 wplatał).
PLAN DŁUGOTERMINOWY
się nie narodził jeszcze..
Nie wiem, czy jest jakiś program, który można robić będąc zmęczonym, albo będąc wypoczętym. I będzie on przynosił profity!!
Znacie??
Jak mam robić coś "pod sylwetkę", a będę przemęczony, czy coś, to to chyba będzie mijało się z celem..
Na razie ProgramMinimum w wariancie S&S mi pasuje.