Tydzień liczyłem.
Miałem limity BTW i ich nie przekraczałem. Przez posty to 4dni niedojadlem.
Ww było 20-40g.
Bialka 100-140g
Tłuszczu różnie. Okolice 2000kcal było. Często trochę mniej.
To był taki reset. Uwrazliwienie nie na węglowodany. Zgapilem od Szajby: post i potem dieta LC. Tyle że ketoza to nie dla mnie i mam łagodniejsze podejście.
Najważniejsze że śmieci nie było. Na weekend będę sobie na coś pozwalał, ale póki co - normalnie funkcjonuje, głodny nie chodzę i nie ciągnie do złego. Ok.
Efektów nie da się ocenić bo to za krótko.
Woda zeszła bankowo. Teraz dodałem węgla, to waga ciut podskoczyla.
Dam znać jak tam
Waga przedświąteczna jest.
Nie ćwiczę jakoś pod spalanie tłuszczu, także na szybkie efekty nie liczę. Wiem co chce przetestować, nawet wiem jaki mógłby być kolejny krok. Ale żeby nie zapeszac, to cicho sza
Inna sprawa, to czy to zadziała tak jak sobie życzę, nawet przy wykonaniu planu..
Zmieniony przez - panteon w dniu 2019-01-11 07:20:36