prz1993Wiesz co, z głową było już nieźle, póki nie dowiedziałem się o rozstępie mięśni brzucha... Wyklucza mi to mnóstwo ćwiczeń, na bardzo długo, a i tak nie mam pewności, że nie będzie potrzebna operacja. Ale coż, nie ma co płakać, tylko robić co się da![]()
Dokładnie...
Nic nie dzieję się bez powodu... tak sobie powtarzam gdy spotyka mnie coś niechcianego.
Znowu mam biały nalot na migdale... eh... jutro pewnie dostanę kolejny antybiotyk, ale będę walczył o wymaz i skoczę na wlew mocnego miksu.
Jak tu prowadzić dziennik z czego? Z nieudolnego "leczenia" naszych wyzyskiwaczy?
Będzie dobrze Przemo!
Deszcz.. tęcza.. gradobicie... tęcza... tak to gra...
Znowu progres bardzo duży, np na suwnicy aż +20kg w głównej serii. I wszystko weszło idealnie, tylko problem wystąpił przy hip thrustach - padły mi dwójki, a tyłek ledwo poczułem... Nie wiem czy to kwestia tego, że dwójki już były mocno skatowane, czy może z techniką coś nie tak. I ciężar zabójczy, 50kg...
A pamiętam jak z Mariana się śmiałem jak zaczynał 


to zdjęcie duO bardziej mnie zaskoczyło niż Twoja wzorowa forma 