
„I would like to be the first man in the gym business to throw out my scale. If you don't like what you see in the mirror, what difference does it make what the scale says?„
Pilny student Vincea.
Ilość wyświetleń tematu: 570192

„I would like to be the first man in the gym business to throw out my scale. If you don't like what you see in the mirror, what difference does it make what the scale says?„
Pilny student Vincea.
. Rion, póki co trzymam pion, chociaż po treningach często poziom, leżąc na podłodze
. Dzięki chłopaki!
„I would like to be the first man in the gym business to throw out my scale. If you don't like what you see in the mirror, what difference does it make what the scale says?„
Pilny student Vincea.
. Sled to już koszmar, mimo tego że na nim mieliśmy tylko 10kg. Dwójki mi umierały po 20s, potem już pchałam siłą woli. Także nie dziwota że nie dałam rady już wypiski wrzucić
.
. WOD masakra dla przedramion. Udało mi się najszybciej skończyć wiosło więc miałam te 30s na odsapnięcie chociaż akurat przy tym nie czułam dużego zmęczenia wydolnościowo ale przedramię spuchło chyba do rozmiarów łydki
. Znowu w końcówce nie udało się dociągnąć tego piątego repa ale po swingach w końcówce już nawet nie odpoczęłam i to był jedyny raz jak robiłam podciąganie na raty. Niestety przy piątym tylko się bujnęłam i już nie byłam w stanie utrzymać się na drążku.
.
) wysokość, tylko muszę nóg pilnować bo mocniej prawą pracuję. Bieg z piłką na kapturze, co kółko zmieniałam stronę, na której leżała żeby mi się łatwiej liczyło. Pompki średnio, od drugiej rundy chyba już dzieliłam ale w miarę sprawnie to szło.
. Muscle cleany oprócz 50kg lekko wchodziły, na 50 już trochę musiałam te łokcie dopychać. Kompleks bardzo fajny, pierwsza seria z push jerkiem a kolejne już na nożyce. Na frontach nie szło mi najlepiej, w sensie nie czułam ruchu tak jak ostatnio mi się trafiło, ale nie było źle. No i część druga... 65kg bardzo lekko, 70kg też bez mrugnięcia okiem. 75kg poszedł brzuch i uciekła, ale za drugim razem weszło już równie ładnie co wcześniejsze. Niestety już czasu nie było, ale gdyby nie spalone podejście to startowałabym pod 80
. W każdym razie jestem bardzo zadowolona, nie spodziewałam się wyrównania maksa do siadu na tym workoucie. AMRAPy fajne, squat cleany dzielone, najpierw leciałam 5 powtórzeń, potem 3/2 lub single jeśli za długo odpoczywałam pomiędzy 2 czy 3. Jak widać drugi poszedł mi lepiej a nie powinien
ale o dziwo nogi czuły się lepiej po tym pierwszym i lekko mi się robiło za drugim podejściem te cleany. Zaokrąglony ciężar w górę bo nie było w pobliżu listków 1,25kg. Dzień udany
.
Nasz sklep
Mega promocja
Podobne tematy
Artykuły