SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne

DT 6ripley- Open2kXX ;-)

temat działu:

Strength & Endurance

słowa kluczowe: ,

Ilość wyświetleń tematu: 334875

Nowy temat Wyślij odpowiedź
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 1654 Napisanych postów 3091 Wiek 26 lat Na forum 4 lata Przeczytanych tematów 213014
Dzięki, zapraszam na treningi personalne...
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
rion10 Moderator
Ekspert
Szacuny 5111 Napisanych postów 58853 Na forum 17 lat Przeczytanych tematów 724367
ah oczywiście wstydu sobie narobić

Wierzyć to znaczy ufać, kiedy cudów brak.
Muscles not grow on trees!

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 1654 Napisanych postów 3091 Wiek 26 lat Na forum 4 lata Przeczytanych tematów 213014
No nie, ja profejsonalka przecież, przy klientach się popisywać nie będę... za bardzo .


Strength
Front squat 5x5
45/55/60/65/70kg

Thruster 5x2
40/45/50/55/60kg


WOD
5 RFT: TC 15'
4 laps Run (~200m)
10x Burpee box jump 50/60cm
10x Thruster 35/50kg
4 rundy+ 1 ¼ kółka


Dzisiaj bardzo fajnie. Na fronty zbyt mało wzięłam, a gdyby nie trener to jeszcze mniej bym miała. Na thrustery tak samo, za lekko było, ale to jest efekt nie robienia czegoś przez dłuższy czas, ciężko było mi oszacować dobry progres ciężaru, bo czasami u mnie 5kg to aż za duży przeskok, jednak dzisiaj wszystkie serie równie lekko. Aż mi głupio było, bo zaraz obok fsl ostro walczył . WOD bardzo ciężki, wiedziałam że tym razem nie uda mi się ukończyć w TC. Pierwszy bieg bardzo przyjemny, na bbj już było ciężko więc robiłam powoli, z myślą że pewnie wszyscy mnie wyprzedzą . Thrustery tak, jak postanowiłam we wszystkich rundach unbroken chociaż wiele mnie to kosztowało to kolega robiący swój trening obok mnie skutecznie zdopingował mówiąc, żebym nie była jak baba . Po tym bieg to już była walka, żeby się nie zatrzymać, dałam radę truchtać cały czas. Fajny workout .


Pozdro
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 1654 Napisanych postów 3091 Wiek 26 lat Na forum 4 lata Przeczytanych tematów 213014
Heloł. Niestety pomimo całościowo bardzo lajtowego planu, piątki są zaporowe, bo 7-17, także na WOD 17 nie zdążyłam. Po południu na tym zajęcia WOD się kończą, także plan odrobiłam solo. Prosto z uczelni jednak trafiłam najpierw na gimnastykę:


1h Gymnastic skill


WOD
For time:
35/50kg
Power snatches:
20-16-12-8-4
Rope climbs:
2-2-1-1-1
9:35

4 RFT:
10x Sumo deadlift high pull 25/40kg
10x Bar-facing burpee
15x Sit-up
7:03



Gimnastyka- małe przypomnienie pracy na drążku pod MU, potem ćwiczenia pod stanie i chodzenie na rękach. Na koniec dwie superserie na brzuch. WOD smutny i samotny, było mi dość przykro, bo akurat na tym czułabym się dość fajnie i miałabym ochotę się pościgać. Snatche ciężkawe, ale w miarę ładnie wchodziły, jednak wydaje mi się, że gdybym robiła z grupą to mogłabym je dzielić na mniej razy. Najtrudniejsze były chyba przejścia pomiędzy ćwiczeniami, nie jest łatwo się przemóc i wskoczyć od razu na linę. Same wejścia dzisiaj były też stosunkowo mało problematyczne, przy pierwszym poszło prawie na dwa "kroki". W każdym razie mocno mnie zmęczyła ta część i chwilę musiałam odleżeć- pod koniec przycisnęłam, bo chciałam wykręcić mniej niż 10 minut. Potem druga część, wyglądała na bardziej lajtową, ale jednak burpee mocno wysysają chęci do trzymania tempa. Ostatnie jednak też postarałam się przyspieszyć mimo braku współtrenujących. Cóż, może trochę trudno będzie robić WOD samotnie raz w tygodniu, ale z drugiej strony to też jakaś motywacja i szansa rozwoju, kiedy jest się samemu ze swoją głową i nie ma głośnej muzy, dopingu trenera i chęci wyprzedzenia fsla .


Pozdro
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 1654 Napisanych postów 3091 Wiek 26 lat Na forum 4 lata Przeczytanych tematów 213014
Cześć.


1h Gym skill


Metcon
5 RFT: TC 30'
20cal Airbike
10x Front squat 50/70kg
50x DU
5x STO
25:10



Dzisiaj wpadłam na sztangi... a tu gimnastyka . W ostatniej chwili okazało się, że "właściciela" zajęć nie będzie, a że reszta trenerów z grupą competitors robiła gimkę, to wszyscy dołączyli. Ćwiczenia były rozpisane, jednym z ciekawszych, którego wcześniej nie robiłam było stanie na rękach przy ścianie na bumperze i odkładanie rąk kolejno z talerza i na talerz- bardzo mocno wchodziło w barki. Ogólnie oprócz tego ćwiczenia było dość lekko. Potem WOD- napiszę tak, chyba jeden z najbardziej udanych, jeśli patrzeć na to jak mi poszło w grupie. Normalnie nie poruszam takich kwestii, ale że jestem bardzo zadowolona z całości to tym razem przyznam, że jako jedyna robiłam w wersji RX'd. Na pierwszej rundzie oczywiście z Airbike'a zeszłam jako ostatnia (dwie dziewczyny zaczynały od DU/SU) a 20cal było dla wszystkich bez wyjątku. Zaczęłam spokojnie, elementami decydującymi dla mnie był właśnie Airbike i DU. Fronty i STO zgodnie z założeniami unbroken we wszystkich rundach. Gdzieś między drugą a trzecią większość grupy chyba odcięło, bo nagle zorientowałam się, że prowadzę i cały czas powiększam przewagę względem grupy, aż mi się agresor- dominator w głowie włączył, zayebiste uczucie, naprawdę. DU unbroken były tylko w ostatniej rundzie, gdzie jeszcze miałam zapas żeby coś takiego wykręcić dzięki spokojnej i równej pracy na poprzednich rundach. Po pierwszej rundzie jakieś pół minuty czekałam, aż Airbike się zwolni także gdyby nie to, to pewnie udałoby się zamknąć całość poniżej 25 minut, ale w sumie jak na mnie to 5 minut na rundę to bardzo fajny wynik. Warto dla takich momentów trenować .



Pozdro
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
rion10 Moderator
Ekspert
Szacuny 5111 Napisanych postów 58853 Na forum 17 lat Przeczytanych tematów 724367
Kombinacje z ćwiczeniami na prawdę na bogato

Wierzyć to znaczy ufać, kiedy cudów brak.
Muscles not grow on trees!

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 1654 Napisanych postów 3091 Wiek 26 lat Na forum 4 lata Przeczytanych tematów 213014
Bo to crossfit jest . Poniedziałek:


Skill/strength
Swing on rings 5x3

Strict pull-up 5x5


WOD
AMRAP 12':
10x Push-up
20x OH swing 16/24kg
20x Jumping lunge
4 laps Run (~200m)
5x Reverse burpee
3 rundy+ 2¼ okrążenia


Samopoczucie dzisiaj nie do końca fajne- pogoda strasznie brzydka, mocno lało i akurat przed treningiem głowa zaczęła mnie mocniej pobolewać. Na rozgrzewce i swingach mocno dokuczał ból, ale potem jakoś przeszło. Swingi w porządku, trochę staram się poprawiać pracę na kółkach, która jest u mnie nawet gorsza niż na drążku. Podciąganie pierwsze dwie serie okej, potem już schody, w ostatniej problemy. Ale i tak lepiej, niż było z miesiąc temu. WOD fajny, pompeczki w większości unbroken bez problemu, na czwartej rundzie już po 6 musiałam zrobić chwilkę psa z głową w dół ale naprawdę fajnie dzisiaj leciały. Swingi bez problemu, jumping lunges mocno pompowały nogi i był problem żeby od razu ruszyć do biegu, ale lekkie potrząśnięcie nogami, oddech i jechane. Burpee to czary jakieś, ciężko mi było znaleźć wydajny i szybki sposób na ten ruch więc po prostu poleciałam jakkolwiek, na każdej rundzie inną wersją .


Pozdro
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
rion10 Moderator
Ekspert
Szacuny 5111 Napisanych postów 58853 Na forum 17 lat Przeczytanych tematów 724367
Miałem ostatnio taki maraton z bólem głowy 5 dni z rzędu

Wierzyć to znaczy ufać, kiedy cudów brak.
Muscles not grow on trees!

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 3879 Napisanych postów 45098 Wiek 158 dni Na forum 11 lat Przeczytanych tematów 338728
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 1654 Napisanych postów 3091 Wiek 26 lat Na forum 4 lata Przeczytanych tematów 213014
Ja na szczęście nie mam takich dolegliwości. Kiedy zdarzało mi się odstawiać kawę to jedynie senność pierwszego dnia, potem wszystko w normie. Ale teraz piję, bo lubię i nie widzę potrzeby żeby sobie odbierać najlepszą część poranka. Za to bóle głowy bardzo sporadycznie, ale jak już jest to dość dokuczliwy. Dzisiaj:


Strength/skill
Overhead squat 6x3 with 3s pause at the bottom position
35/40/45/50/55/60kg

Snatch high pull 3x5
35/40/45kg

Muscle snatch
35kg


WOD
Angry Grace- 30 reps of:
Clean& jerk 40/60kg
10x Burpee after each bar drop
3:38


Na ciężarach dzisiaj moc była przednia. OHS dokładałam i dokładałam i się dziwiłam, praktycznie każdy ciężar bez problemów pomimo pauzy. High pulle miały być w miarę lekko, na utrwalenie techniki, muscle snatche na średnim obciążeniu też dobrze wchodziły. WOD przekombinowałam, myślałam że jak zacznę powoli to dam radę bez opuszczania, a ze sztangą jednak takie akcje są goowno warte i tylko bardziej mnie to zmęczyło i nie mogłam złapać tempa. Po 17 już przedramiona nie żyły więc poszły burpee i potem już 13 bez przerwy. Czas jak na mnie słaby przez te burpee ale może następnym razem uda się trzydziestkę unbroken.


Pozdro
Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

3xCrossfit + 1xFBW

Następny temat

Trening biegacza?

Dzem