Ja nawet się nie pocę obficie, ale ostatnio taka duchota na siłowni, że i ze mnie się leje 

Ilość wyświetleń tematu: 569520

.
. Jednak intensywność nie spadała tak bardzo przy tym, ot chwila na oddech a między resztą w zasadzie nic nie pauzowałam. Także przy pompkach unbroken na pewno udałoby się zamknąć 6 rund, ale i tak całkiem przyzwoicie wyszło.

.
PR to 52kg. Na tym ostatnim powtórzeniu już gryf chciał się wyślizgnąć z dłoni, myślałam że sobie paznokieć od kciuka zerwę przez trzymanie. Na RDL nie zmieniałam ciężaru jak widać. WOD bardzo wymagający, 200 BJO total. Dwie pierwsze rundy super, hopsa-hopsa, najgorsza z piątek zawsze jest trzecia, którą zaczynałam już na 5 minucie i trochę się bałam, że przestrzeliłam i padnę w trakcie, ale nie było tak źle. Przez BJO w momencie chwycenia sztangi nogi całkowicie się wyłączały, ctrl+alt+del nic nie dawało więc zarówno snatchom jak i cleanom bliżej było do wersji muscle, także dzisiaj pajda rzondzi
. Przy ostatniej rundzie sama sobie musiałam powtarzać, że dam radę i liczyć głośno na bezdechu
. Jestem bardzo zadowolona, że udało mi się ukończyć w mniej niż 15 minut, chociaż bardzo ciężki WOD. Oczywiście w ogóle się nie spociłam. Wcale. Ani ciut- ciut.
Biegać szybciej, Skakać wyżej,
Time to beat: Półmaraton: 41m27s; Maraton: 1h33m49s; Annie: 7m31s
. Ale i tak zapytam jak to się stało?
a tak poważnie to współczuję bo takie kontuzje się długo goją.
.Nasz sklep
Mega promocja
Podobne tematy
Artykuły