KLATKA + TRICEPS LEKKO
0.
Rozpiętki na bramie
3x15 3s faza neg 27kg
1. Wyciskanie sztangi skos
6x6 6x130 / 6x125 / 6x120 / 6x120 / 5x120 / 5x120
2. Wyciskanie sztangi skos dół
4x8 + DS 105kg
3. Rozpiętki butterfly
4x10 3s faza neg 65kg
4. Francuz z linką wyc dolnego
4x10 + DS 45kg
5. Prostowanie jednorącz
4x12 3s faza neg 12kg
+ worek 20 min
Dzsiiaj bardzo ciężki dzień. Z rana boks, po którym już byłem tak zajechany, że o czymkolwiek z parteru nawet nie chciałem słyszeć

Poszedłem do domu, zjadłem przedtreningowy, i miałem nadzieję, że chociaż chwilę się zdrzemnę przed treningiem, no ale nie wyszło... I na trening poszedłem bez siły, więdząc już że szału nie bedzie. No i nie było ;-P W wyciskaniu nie wiem co mnie wgl podkusiło, żeby 130kg zarzucać

Już pierwsza seria ledwo zrobiona, więc zszedłem w dół. 125kg też ledwo zrobione, więc jeszcze 5kg w dół, a i tak 2 serie już tylko na 5x. No słabo. Na skosie w dół też bieda, 2 serie wyrobione, 2 tylko po 7x. Reszta już pompka, więc jako tako poszło.
Na koniec miały iść interwały, ale zupełnie mi się nie chciało. Wolałem jeszcze dobić się na worku, więc poszło jeszcze 20 min napyerdalania

Na koniec już hipka mnie złapała, mimo że jeszcze na worku dopijałem szejka z carbo. Także jak widać, na prawdę tempo było solidne.
Do tego fajna ekipa dzisiaj na siłce, 2 chłopaków z WL, z czego Marcina to chyba nikomu przedstawiać nie trzeba

Krzychu jeszcze wpadł. Więc mimo że trening nie udany, to i tak było fajnie
Marcin 161kg, Kamil mniej więcej moja waga
