Tak sobie powoli walczę z tą szerokością, bo to pobrałem jako główny priorytet w tym roku. Trochę przez poprawę najszerszych, trochę przez poprawę talii, i może po redukcji chociaż trochę efekt będzie. Na treningu pleców skupiam się głównie na najszerszych, równoległobocznych i oblych, a sam czworoboczny, czyli ta tzw "grubość" jest tylko lekko robiony. Powoli i przodem coś tam wystaje spod pach

A nogi to wiadomo, swoim życiem żyją

Wczoraj robione, spuchniete, a i tak mogły by zaraz wychodzić
No i jak mówiłem od wczoraj znowu lekko podbiłem kcal, w dni HC jest już równo 700g ww. Jedzenie ciągle max czyste, żeby właśnie trzymać tą talię. No i cholesterol
