Ale bez tragedii. W klatce dobrze dołożone, i bez bólu. W barkach leciutki progres.
1. Rozpiętki na bramie 4x20
20kg
2. Wyciskanie skos 30* smith 5x
25x40 / 20x45 / 15x50 / 15x50 / 15x50
3. Pompki 4x15
CC
4. Wyciskanie hammer barki R8
8x62,5 / 8x77,5 / 11x70 / 10x70 / 11x62,5
5. Wyciskanie hantli siedząc R10
9x26 / 10x22 / 10x22 / 13x18 / 12x18
6. Francuz skos góra R8
8x42,5 / 7x52,5 / 10x47,5 / 9x47,5 / 11x42,5
7. Prostowanie nachwyt R10
10x70 / 10x90 / 12x80 / 12x80 / 14x70
+ aero 20 min
Trening sam w sobie może i bez szału, ale ucieszył mnie fakt, że zauważyłem, że zaczynam odzyskiwać czucie w mięśniach brzucha
Powoli udaje mi się je spinać. Co prawda to takie pół-spięcie, i całe drżą, no i za długo tak nie wytrzymam, ale powiedzmy, że chociaz na chwilę ta krata się zarysuje
Oczywiście dalej brzuch jest wielki, mięśnie rozchodzą się na boki i talia jest szeroka, ale i tak coś się poprawia
Z dupy światło, na żywo nawet lekkie prążki widać na tricku

Dzięki Panowie, co będzie dalej to nie wiem, fajnie to Przemku napisałeś, ale do wzbudzania respektu mi troszkę brakuje
Nie wiem więc za ile lat, wiem, że co najmniej za 10kg
