Taaa - ale przecież w grudniu to nie warto z dieta itd. itp.:)
Zrób sobie 3 dni lenia biegowego, zobacz jak będzie.
Ja pamiętam z wyzwania z Kabo, ze zaczęłam padać od kostek, potem piszczele i potem kolano i bioderko.... Już wiem, ze ból taki,zeby obkładać zimnymi kompresami zaraz po biegu to z głupoty wynika, a nie ze sportowego podejścia. No, ale musiałam przezyć, zeby się nauczyć.
Zrób sobie 3 dni lenia biegowego, zobacz jak będzie.
Ja pamiętam z wyzwania z Kabo, ze zaczęłam padać od kostek, potem piszczele i potem kolano i bioderko.... Już wiem, ze ból taki,zeby obkładać zimnymi kompresami zaraz po biegu to z głupoty wynika, a nie ze sportowego podejścia. No, ale musiałam przezyć, zeby się nauczyć.

Ale też przyznaję, że poprzedni bieg, chociaż wolniejszy, wyszedł mi cięższy. Teraz tylko ostatni kilometr był już taki, że wypluwałam płuca. Ale i tak miałam siły, by na końcówce krzyknąć do jakiegoś szczyla, żeby trzymał ręce na kierownicy, jak już jeździ po chodniku :/