SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne

DT Hesia

temat działu:

Ladies SFD

słowa kluczowe:

Ilość wyświetleń tematu: 32929

Nowy temat Wyślij odpowiedź
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 577 Napisanych postów 750 Wiek 34 lat Na forum 227 dni Przeczytanych tematów 6525
Cały czas się waham, czy ta progresja, którą założyłam sobie na początku, nie jest przegięciem. Jestem ciągle zmęczona i nie wiem, czy to przez pracę, bo pracuję obłędnie dużo od trzech tygodni i jeszcze dwa minimum muszę tak pociągnąć, do tego pracuję mało wydajnie, co jest najgorszym szitem, bo sprawia, że z pracy wychodzę na bieganie, a tak to praktycznie cały dzień z krótkimi przerwami dłubię przy tekście. I przez to nie odpoczywam, więc potem jestem jeszcze mniej wydajna :P I nie wiem, czy zbyt ambitny plan biegowy mi tego wszystkiego nie utrudnia.
Naczytałam się też trochę o kilometrażu i wychodzi na to, że powinnam trochę spasować z tymi longami, bo dla mnie te 12 czy 13 km to jest spory wysiłek i widziałam rady, by takie znacząco dłuższe biegi robić nie częściej niż co drugi tydzień, bo dla niewytrenowanego biegacza są niewspółmiernie obciążające w stosunku do korzyści treningowych. I w sumie faktycznie trochę mam za mocno zniszczone nogi po takim biegu. W tym tygodniu rozłożę sobie te 33 km tak, by biegi były mniej więcej równe: 8 + 10 + 9 + 6, w tym dwa ostatnie są dzień po dniu.
I myślę, że o ile nie zacznę w grudniu biegać 10 km w 1h to nie ma co się porywać na 50 km w tygodniu. Chyba zatrzymam się na 40-45.
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 9200 Napisanych postów 18501 Wiek 51 lat Na forum 7 lat Przeczytanych tematów 602591
Jak jesz normalnie to nie bieganie Cię męczy, tylko roboty dużo za dużo... Ale jak przycinasz cal to może być za duzo. 7-8km to taki fajny dystans, 10km już czułam, a 12 zrobiłam chyba tylko raz.
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 577 Napisanych postów 750 Wiek 34 lat Na forum 227 dni Przeczytanych tematów 6525
Nie liczę, więc nie wiem, ale nie wydaje mi się, żebym chudła. Trochę mięśnie mi się mocniej zarysowały na nogach i tyle. Pracy nie ograniczę, niestety.
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 9200 Napisanych postów 18501 Wiek 51 lat Na forum 7 lat Przeczytanych tematów 602591
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 9695 Napisanych postów 17081 Wiek 39 lat Na forum 10 lat Przeczytanych tematów 574032
Hesia ja czytałam że osoby które biegają powoli nie powinny opierać się na kilometrażu a na czasie spędzonym na treningu. Jak ktoś biega w tempie 5:30 czy szybciej to zrobi dychę poniżej godziny więc trening krótki, ale dla kogoś biegającego wolniej niż 7:00 ten sam dystans to 15 a nawet 20-30 minut więcej. Przy tym układzie 10 9 8 6 będziesz miała trzy długie biegi trwające 1h lub więcej o to jest dużo i one są obciążające. Ja teraz nie patrzę na kilometry tylko na czas. Mam jeden długi bieg który co tydzień zwiększam o 20 minut (teraz był 1:40), raz biegam ok. 1h a reszta to bieg regeneracyjny 30-35 minut i 2x 40-50 minut. Biegałam kiedyś 3x w tygodniu min. 1h15 i mocno mnie te biegi męczyły.


Jak patrzę na czas, to się nie martwię że jednego dnia biegam bardziej płasko i wyjdzie więcej km a drugiego mam górki i kilometrów jest mało. Dużo lepiej niż się takim system trenuje.
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 577 Napisanych postów 750 Wiek 34 lat Na forum 227 dni Przeczytanych tematów 6525
U mnie jest zawsze płasko, więc akurat to nie jest problemem ;) No i wiesz, Twoje 1h15 po górkach to zdecydowanie nie to samo, co moje 1h15 po płaskim i jeszcze często po asfalcie.
Zawsze mogę podzielić te kilometry na 5 krótszych biegów, chociaż dla mnie najgorzej jest ubrać się i przeżyć pierwsze minuty, gdy jest jeszcze zimno, potem jakoś leci XD Zdecydowanie lepiej mi się biega w trzy pozostałe pory roku :P

Zerknęłam na czas i na szybko mi wyszło, że w zeszłym tygodniu miałam ok 3,5h, w tygodniu deloadu 2h, a tydzień wcześniej też 3,5h. Tydzień przed tym miałam trzy godziny z hakiem, a przed tym niecałe 3h, więc w sumie ta progresja jakoś w miarę spoko wychodzi. Będę obserwować te czasy i w razie czego utnę kilometraż.

Paatik - śpię za dużo ;)


Zmieniony przez - Hesia w dniu 2021-11-29 14:29:40
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 9695 Napisanych postów 17081 Wiek 39 lat Na forum 10 lat Przeczytanych tematów 574032
Hesia ale to nie tylko o górki chodzi. Dla tych co biegają szybko 5km to będzie 20 minut i nawet z domu nie opłaca się wychodzić a dla tych co wolniej to będzie 40 minut więc już normalny trening, pomimo że spokojny. A im dłuższy dystans tym większa różnica w czasie. Jeden przy 50km tygodniowo będzie biegał łącznie 4h a inny w tym samym terenie 6h więc jest różnica.
W planach Skarżyńskiego na dychę dopiero przy celu poniżej 40 minut jest podany kilometraż poszczególnych biegów w tygodniu, w pozostałych jest tylko czas treningu i ilość akcentów.
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 577 Napisanych postów 750 Wiek 34 lat Na forum 227 dni Przeczytanych tematów 6525
No dobrze, to zrobię tak, by nie przekraczać 4h w tygodniu i zastanowię się nad 5 biegiem, a jeden z treningów to będzie taki marszobieg rege jak wczoraj. Dorobię sobie jeszcze jedną tabelkę, ale kilometraż i tak bym chciała śledzić. Jeśli będzie forma szła odpowiednio szybko do góry to wyrobię zaplanowane kilometry, ale myślę, że w tych tygodniach powyżej 40 km tygodniowo może się to nie spiąć.


Zmieniony przez - Hesia w dniu 2021-11-29 15:10:59
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 9695 Napisanych postów 17081 Wiek 39 lat Na forum 10 lat Przeczytanych tematów 574032
Ja bym spróbowała robić tylko raz w tygodniu bieg powyżej 1h, a tak to pozostałe krótsze, najlepiej 40-50 i zobaczysz czy będzie lepsze samopoczucie.
Jak wracałam po ciąży to zaczynałam od 20-30 i stopniowo wydłużałam. Do tej pory biegi powyżej 1h traktuje jako trudniejsze i bardziej obciążające.
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 577 Napisanych postów 750 Wiek 34 lat Na forum 227 dni Przeczytanych tematów 6525
No to zeszły tydzień miałam po kolei 37, 1:33, 55 i 35. Tydzień przed deloadem 29, 1:35, 26, 52. Czyli to w sumie było tak, jak piszesz, jeden bieg powyżej 1h, tyle że dużo powyżej 1h. To może zetnę ten kilometraż i tyle, za dużo tego rozkminiania na mój mały rozumek.
Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

Karolina - dziennik ciążowy

nutloveb