SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne

DT Hesia

temat działu:

Ladies SFD

słowa kluczowe:

Ilość wyświetleń tematu: 19312

Nowy temat Wyślij odpowiedź
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 366 Napisanych postów 437 Wiek 34 lat Na forum 130 dni Przeczytanych tematów 3709
Uciekłam w jogę :D Czuję jakieś fajne luzy w biodrach. Inverty dzisiaj nie szły, więc trochę pofruwałam krukiem. Muszę się wzmocnić w tej asanie, jest parę rzeczy do ogarnięcia zanim w ogóle spróbuję iść z nią dalej. Ale ogólnie git, trochę się porozciągałam i trochę pobawiłam, zeszło 50 minut.







Zmieniony przez - Hesia w dniu 2021-08-07 19:30:45

Zmieniony przez - Hesia w dniu 2021-08-07 19:31:15
2
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 8591 Napisanych postów 17580 Wiek 51 lat Na forum 7 lat Przeczytanych tematów 596563
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 366 Napisanych postów 437 Wiek 34 lat Na forum 130 dni Przeczytanych tematów 3709
Poszłam na ten spacer, wróciłam i wszamałam dwa wafelki żytnie. Chyba trzeba będzie wejść na 1800, bo skisnę. Jak ja żyłam na 1650 w zeszłe wakacje? :o
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 8591 Napisanych postów 17580 Wiek 51 lat Na forum 7 lat Przeczytanych tematów 596563
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 366 Napisanych postów 437 Wiek 34 lat Na forum 130 dni Przeczytanych tematów 3709
Jeszcze pół bułki z resztą łososia weszło :p Ta bułka z dzisiejszej puli, wyrówna się. Dzisiaj jeszcze spróbuję normalny rozkład, mam dużo pieczonych warzyw, więc może dam radę. A na wadze to pięknie schodzi, dzisiaj 71,3, a w poniedziałek było 72,8; część pewnie przez hormony spadła, ale raczej niedużo, bo ostatnio nie zauważałam jakiegoś okołookresowego puchnięcia. Dlatego szkoda mi podnosić na razie, może to przejściowe przez ten głupi okres.

Słuchałam wczoraj podcastu Uphill Athlete, to podcast twórców tego "Pod górę". Jeden odcinek był solówką o bazie tlenowej, ale głównie streszczenie informacji z książki. Drugi o przetrenowaniu, ciekawa rozmowa, jeszcze nie skończyłam, ale zaciekawiło mnie, że oni jako sygnał ostrzegawczy traktują... zbyt dobrą formę xd Bo jak przez kilka treningów z rzędu idzie ci wyjątkowo dobrze, jesteś w stanie tzw. overreachingu, czyli twoje ciało osiąga nowy poziom wytrenowania, ale jeśli nie zwolnisz na trochę albo, co gorsza, spróbujesz docisnąć, bardzo łatwo się wtedy przetrenować. Ciekawa sprawa i, jak słusznie zauważył jeden z prowadzących, wydaje się kompletnie przeczyć intuicji. I jeszcze mówili, że do sportów wytrzymałościowych wchodzi mnóstwo ludzi z mentalnością typu A, czyli ambitnych zadaniowców, a to niebezpieczna mieszanka, bo sporty wydolnościowe nie lubią się z ambicją i chęcią ciśnięcia na maksa.
2
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 9004 Napisanych postów 16233 Wiek 38 lat Na forum 9 lat Przeczytanych tematów 566980
Jakbym o sobie czytała nie dość że ambicja i skłonność do zajeżdżania się to jeszcze często dokładam i dokładam, na początku super bo daję radę, wszystko idzie pięknie, jest progres i nagle... d.pa ledwo wstaje z łóżka rano a na myśl o treningu mi słabo a formę szlag trafia
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 8591 Napisanych postów 17580 Wiek 51 lat Na forum 7 lat Przeczytanych tematów 596563
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 366 Napisanych postów 437 Wiek 34 lat Na forum 130 dni Przeczytanych tematów 3709
Niestety jak słuchałam tego podcastu to miałam podobne przemyślenia. Niby człowiek ciągle słyszy, że trzeba uważać i tak dalej, ale zawsze się wydaje, że nie no, przecież wcale nie cisnę, mogłabym robić nawet więcej! A przecież to jest dokładnie to, co działo się ze mną w zasadzie od początku jakiegoś konkretniejszego trenowania biegania: najpierw ambicje, pierwsze sukcesy, a potem w najlepszym przypadku brak postępów i tak cisnęłam, aż się zrobiło zimno i robiłam przerwę zimową, a na wiosnę znowu to samo. I najgorsze są te zwyżki formy, bo jeszcze w trakcie treningu już kombinuję, jak to wykorzystać :P
Ale w pierwszym odcinku jasno facet powiedział, że budowanie bazy to robota na pół roku. Tego się trzymam i postaram się nic nie przyśpieszać, bo już miałam takie myśli, że skoro zwolniłam to mogę biegać dłużej, bo to taki sam wysiłek... :P A tymczasem coś mi w kolana weszło i nawet na spacerze czułam lekki dyskomfort, więc dzisiaj znowu bez biegania.
A żeby tak zakończyć pozytywnym akcentem to też w pewnym sensie poczułam ulgę na myśl, że owszem, czeka mnie dużo biegania, ale tak wolno to ja mogę biegać i biegać. Nie wiem, to strasznie głupie, ale chyba potrzebowałam tej książki, żeby zrozumieć, że na co dzień bieganie nie powinno być tak wyczerpujące, że biegacze biegają szybko, ale nie ciężko w tym sensie, że dla nich na ich poziomie wytrenowania te tempa są odczuwalne (no, w jakimś tam uproszczeniu oczywiście) jak dla mnie moje 8:30-8:00. Takie niby oczywiste rzeczy, a dla kogoś spragnionego wyników takie trudne do nie tyle przyswojenia co zinternalizowania. To chyba jakiś syndrom wyparcia XD Ale przestawiam sobie wyświetlanie danych w zegarku na czas, dystans i rytm, żeby nie patrzeć w ogóle na tempo :) Może nawet wyłączę sobie jakoś te automatyczne lapy, żeby mi nie pokazywało, w jakim czasie przebiegłam kilometr XD


Zmieniony przez - Hesia w dniu 2021-08-08 11:56:59
3
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 8591 Napisanych postów 17580 Wiek 51 lat Na forum 7 lat Przeczytanych tematów 596563
Mnie wypalenie przed zawodami z Kabo z zeszłego lata dużo nauczyło….ja już byłam na etapie cold packow po każdym powrocie z treningu. A biegałam nieosiągalne teraz dla mnie 6.15-6.30….
Żadne cudo a straty w ciele ogromne.
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 1961 Napisanych postów 4293 Wiek 34 lat Na forum 12 lat Przeczytanych tematów 69544
Tutaj z tego co piszecie działa zasada "lepsze jest wrogiem dobrego".
Dobrze jest mieć przemyślany plan i się go trzymać. Przecież ktoś już za nas zrobił najgorszą robotę - przetestował, stwierdził że działa i postanowił się podzielić z innymi.
Lepiej słuchać rozumu niż serca
Tylko łatwo mówić, też tak miałem niejednokrotnie.
Pamiętam jak biegłem połówkę na 1:29 (czyli tempo 4:15).
I na treningach szło dobrze aż na zawodach zacząłem kombinować na 4:10 aż na 16 km mnie odcięło.
Potem jednak udało się pozbierać, ale nauczyło mnie to pokory do trzymania planu, bez porywów serca
Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

Karolina - dziennik ciążowy

nutloveb