SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne

DT Hesia

temat działu:

Ladies SFD

słowa kluczowe:

Ilość wyświetleń tematu: 193492

Nowy temat Wyślij odpowiedź
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 12375 Napisanych postów 22261 Wiek 54 lat Na forum 9 lat Przeczytanych tematów 629207
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 243 Napisanych postów 538 Wiek 34 lat Na forum 19 lat Przeczytanych tematów 26168
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
nightingal Moderator
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 6587 Napisanych postów 36108 Wiek 45 lat Na forum 19 lat Przeczytanych tematów 680405
Oby się dobrze mieszkało. No żeby ta pogoda ducha nigdy nie minęła.
1

BEZ BÓLU NIE MA EFEKTÓW !!!

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 1664 Napisanych postów 1846 Wiek 36 lat Na forum 3 lata Przeczytanych tematów 16821
Trochę pofikane :)


...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 2692 Napisanych postów 5196 Wiek 37 lat Na forum 15 lat Przeczytanych tematów 79027
Hesiu, gratulacje mieszkania
Może pisałaś, ale nie doczytałem - daleko mieszkasz od Rodziny?
Trzymam kiciuki, widać że czasami warto zrobić jeden krok wstecz ... żeby wziąć rozpęd
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 1664 Napisanych postów 1846 Wiek 36 lat Na forum 3 lata Przeczytanych tematów 16821
Dziękuję. Dzisiaj oficjalnie uruchomili kredyt, więc już tylko trzeba spłacać ;)

Mieszkam ponad 300 km od rodziców, oni pod Warszawą, ja w Poznaniu. Tak mnie jakoś życie wywiało daleko, ale nie żałuję.

Plusem własnego mieszkania jest to, że mogę śmiało używać białej ściany jako podpory i nikt nie ma prawa mi nic powiedzieć, bo jest moja i jak zabrudzę to mój problem. Wczoraj próbowałam pinchy tyłem do ściany, ale omg ile mi jeszcze siły brakuje, żeby w ogóle jakkolwiek balansować. Dużo pracy mnie czeka :)
1
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 1664 Napisanych postów 1846 Wiek 36 lat Na forum 3 lata Przeczytanych tematów 16821
Będę teraz dużo nagrywać



?feature=share
2
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 12375 Napisanych postów 22261 Wiek 54 lat Na forum 9 lat Przeczytanych tematów 629207
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 1664 Napisanych postów 1846 Wiek 36 lat Na forum 3 lata Przeczytanych tematów 16821
I jeszcze mam na świeżo taki śmieszny tripod. Widziałam, jak babka przechodzi z tego ustawienia do peacocka i mega się podjarałam, ale oczywiście już samo stanięcie z takim ustawieniem jest trudne. Czuję, że balans się inaczej łapie, a też do peacocka musi być wąsko, a wąsko też trudniej.
Nawet specjalnie zostawiłam w filmiku nieudaną próbę, żeby było widać ten trud






Zmieniony przez - Hesia w dniu 2022-06-12 11:59:37
1
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 1664 Napisanych postów 1846 Wiek 36 lat Na forum 3 lata Przeczytanych tematów 16821
W tej chwili sprawa z bieganiem wygląda tak, że robię tygodniową przerwę. Tak się chwaliłam wydolnością, a jednak poprzedni tydzień zebrał swoje żniwo i najpierw łydki napieprzały jak głupie po tych tańcach i swawolach, a potem w ogóle dostałam jakiejś infekcji dziąseł, od której bolało mnie też ucho, któregoś dnia na zakupach miałam jakieś dziwne objawy, na niczym nie mogłam skupić wzroku i tak mi się rozmazywało wszystko jakby tuż przed omdleniem, ale nie zemdlałam. I dodatkowo jeszcze nerki mi znowu świrowały, musiałam robić płukanie ziółkami ;) No wszystko naraz, pewnie wynik tego całego stresu i ciało odmówiło współpracy. Próbowałam coś tam biegać, ale jeden bieg odpuściłam, drugi, który miał mieć 80 minut, przerwałam po 15. Potem zrobiłam bardzo ładnie bieg z krótkimi odcinkami po 20 sekund i myślałam, że będzie super, ale dwa dni później, czyli wczoraj, miałam ochotę się rozpłakać, tak nie miałam siły biec. I nogi już przeciążone mocno.
Dlatego robię tydzień przerwy, wstrzymałam plan na Garminie i będę tylko spacerować i jogować. Jak dobrze pójdzie to jutro i pojutrze dopnę resztę formalności związanych z kupnem mieszkania i już będzie można odetchnąć. Wczoraj walczyłam z portalem podatkowym i też już mi się chciało płakać, bo ostatni dzień na zgłoszenie pożyczki, a mi w formularzu jakieś głupoty wychodziły. Jak ja mam już tego dosyć

I jeszcze mam taką refleksję o planie Garmina (Grega konkretnie), że jednak jest za mocny. Nie ma zupełnie przewidzianego deloadu po 3 tygodniach, z tygodnia na tydzień jest coraz ciężej, a teraz to w ogóle już mi takie podawał szalone treningi, że aż oczy ze zdumienia przecierałam. Co prawda można sobie zawsze w spokojne dni coś tam skrócić, odpuścić nieobowiązkowy element, ale jak ktoś nie jest ogarnięty i chce wypełnić plan co do joty to się zajedzie. I jeszcze IMO brakuje czegoś na siłę biegową, jakieś podbiegi na przewyższeniu czy skipy chociaż, bo czuję, że owszem, wydolność i wytrzymałość wyraźnie rosną, ale nie jestem w stanie biec szybciej, bo w nogach brakuje siły. Jak mi wystarczy pieniędzy to wykupię karnet na siłce, ale mam ostatnie kilka stówek, od dekady nie miałam tak mało pieniędzy na koncie
Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

Karolina - dziennik ciążowy

Następny temat

Redukcja, spowolniony metabolizm, brak apetytu

WHEY premium