SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne

DT Hesia

temat działu:

Ladies SFD

słowa kluczowe:

Ilość wyświetleń tematu: 26761

Nowy temat Wyślij odpowiedź
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 485 Napisanych postów 607 Wiek 34 lat Na forum 177 dni Przeczytanych tematów 5214
Ale w sumie do jakiej dyskusji chciałabyś wrócić? Bo ja się zgadzam z Viki ogólnie, do samego dystansu nie potrzebujesz szalonych metod. Przy czym nie znam autentycznie nikogo, kto rzeczywiście "tylko" by biegał regularnie. Raczej wszyscy kombinują, bo im się takie spokojne bieganie nudzi ;) I albo chcą coraz szybciej, albo coraz dalej (czyli szybciej i dłużej), albo sięgają po różne interwały, skipy itd. W zasadzie to też nie znam nikogo, kto pokonawszy jakiś dystans nie chciałby potem pokonać go szybciej. W sumie taka abstrakcyjna dyskusja trochę. Nie twierdzę, że takich ludzi nie ma, ale raczej nikt tutaj się do nich nie zalicza ;)
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 9259 Napisanych postów 16572 Wiek 38 lat Na forum 10 lat Przeczytanych tematów 569786
Nie zauważyłam żeby była jakaś g*wnoburza, raczej dyskusja.

Paatik kontrowersyjny z dwóch powodów.
Po pierwsze jest duża grupa osób które biegają dla zabawy i przyjemności, chcą spędzić miło i aktywnie czas. Autorka na końcu się tłumaczy i przeprasza, jednak uważam że takie osoby mogą czuć się pokrzywdzone jeśli ktoś ich nazywa cieniasami.
Po drugie biegi ultra od 50km wymagają przygotowania jeśli ktoś nie chce nabawić się kontuzji i samo przygotowanie może być wyzwaniem jeśli mamy inne obowiązki jak rodzina czy praca. Nie każdy jest zawodowcem i nie każdy prowadzi takie życie jak autorzy książki "Szczęśliwi..." I nazywanie cieniasem kogoś kto próbuje pogodzić życie rodzinne i zawodowe z treningami jest nie na miejscu.
Natomiast zgadzam się z tym że łatwiejsze do zrealizowania jest przygotowanie do 50km niż przebiegnięcie dychy poniżej 35 minut
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 8832 Napisanych postów 17946 Wiek 51 lat Na forum 7 lat Przeczytanych tematów 598965
Viki - no ja nie odebrałam tak tego artykułu. Sama wspomniała od razu o sobie, ze do d... była przygotowana i umierała przez 3 tyg. po. Więc dla mnie to było jasne, ze jak ktoś sam siebie wrzuca do worka "cieniasy" to nie ma co się obrażać. A faktem jest ze na osobach niebiegajacych większe wrażenie robi hasło - ultra przez 40 godzin na trasie, od 20 min na 5km...
Goownoburza w ladies? Nie pamiętam kiedy tutaj cokolwiek padało, a piorunów to już w ogóle od 2 lat co najmniej nie było....
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 3011 Napisanych postów 5666 Wiek 34 lat Na forum 5 lat Przeczytanych tematów 259131
Odniosłam się tak ogólnie do niektórych tematów na forum nie musicie się tak pieklić. Nic nie było kierowane wprost do was - także ten... opuszczam ten wątek w pokoju.

Zawsze rzucaj siebie na głęboką wodę - tam dalej jest do dna...

https://www.sfd.pl/[BLOG]_zdrowo_i_sportowo__Nene87-t1159713-s420.html 

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 9259 Napisanych postów 16572 Wiek 38 lat Na forum 10 lat Przeczytanych tematów 569786
Tu się zgodzę, zawsze dłuższy dystans robi większe wrażenie niż dobry czas na krótszym
Autorka akurat należy do osób ambitnych i raczej nie biega dla podziwiania widoków. Ja znam sporo ludzi z obecnej i poprzedniej drużyny, dla których sam fakt że ukończą ultra 50km to już jest marzenie i wyczyn. Wbrew temu co zostało napisane w artykule nie każdy jest w stanie choćby przejść to 50km po górach. I nie każdy kto nie goni za życiówką i wynikiem jest leniem. Po prostu niektórych to nie bawi. I fajnie się pisze z perspektywy osoby, która ma dużo czasu na wszystko, mało obowiązków i może sobie pozwolić na drzemkę w ciągu dnia. Ale są tacy którzy tego czasu mają mało. I na pełną regenerację też nie mogą sobie pozwolić jak inni. Dlaczego od razu nazywać ich cieniasami czy leniami? Przeczytałam ostatnio książkę "Kobieta w biegu" i jestem na dwóch grupach motywacyjnych dla kobiet (jedną to wyzwanie kroków, drugą biegowa). Z jednej strony widzę zachęcanie kobiet, zwłaszcza matek do ruchu i biegania, choćby to było 20 minut. Dziewczyny są szczęśliwe jak im się uda wyjść na spacer 30-40 minut. Z drugiej strony mamy artykuł ambitnej biegaczki która tych mniej ambitnych nazywa cieniasami i leniami. Ja takich ludzi znam osobiście i nigdy bym ich tak nie nazwała. Tak jak Nene napisała ludzie są różni i mają różne cele.
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 485 Napisanych postów 607 Wiek 34 lat Na forum 177 dni Przeczytanych tematów 5214
Ach, to Wy o tym Ja nawet nie klikałam, bo osobiście nie kumam w ogóle, dlaczego ludzie narzucają na siebie nawzajem tyle presji. Mnie już kiedyś od biegania mocno odrzuciły różne komentarze, jak to 10 km w godzinę to przebiegnie każdy bez większego przygotowania i takie tam. Ludzie chyba sięgają po sport ze złych powodów, potem ktoś wchodzi do takiej bańki i się dowiaduje, że przebiegnięcie maratonu to jak pierdnięcie, "wystarczy chcieć". A tymczasem wybierasz się z niesportowymi znajomymi nad morze i jak proponujesz spacer na 10 km to patrzą na ciebie jak n UFO ;) To chyba internet robi ludziom krzywdę, bo widzą tylko sukcesy. Może komuś dobrze zrobi mój dziennik, gdy zobaczy, że można mieć bardzo dużo motywacji, a potykać się o to, że na przykład rozleciało ci się życie osobiste i nagle ciało postanowiło się zbuntować i ch**a se pobiegniesz ;) Jestem ciekawa, co moje nogi powiedzą na te 80 minut biegu jutro
1
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 485 Napisanych postów 607 Wiek 34 lat Na forum 177 dni Przeczytanych tematów 5214
Pobiegłam pierwszy prawdziwy trening z coachem. Tak jak się spodziewałam, krzyczał, gdy biegłam za wolno albo za szybko. Przy czym wydaje mi się, że momentami gps płatał figle, a ja trzymałam tempo. W każdym razie nie było z tym problemu. Nie przebiegłam całych 80 minut, bo po treningu zasadniczym było jeszcze 20 minut na zasadzie "pobiegnij, jeśli będziesz się dobrze czuć", a ja po godzinie zaczęłam czuć, że nogi już weszły w fazę "omg długo jeszcze", więc nie chciałam przegiąć. Zwłaszcza, że dobrze się czułam na tym treningu, lepiej mi się biegło niż ostatnio. Znalazłam też, tak mniej więcej po 4-5 km, fajny teren z małymi górkami. Jakby się uprzeć to można jakieś mini podbiegi porobić, chociaż długiego podbiegu jeszcze nie znalazłam. Może znajdę. Parę razy zwalniałam albo przystawałam, żeby upewnić się, że dobrze biegnę, bo niby pilnowałam znaczków, a i tak w jednym miejscu zboczyłam z trasy. Chyba ktoś zrobił żarcik i zamalował na zielono znak czarnego szlaku... Hehe ale śmieszne
Za to po powrocie miałam zdziwko, że tętno takie wysokie. No nie czułam, żeby było aż tak mocno, a niby aż 4 strefa. Olewam, bo wróciłam taka dobrze zmęczona, nie wykończona, więc to była maks 3 strefa, na bank nie 4. Albo pomiary z dupska albo coś się pogibało. Nieważne, zobaczymy, co będzie na następnych treningach.
A las PRZEPIĘKNY
I jeszcze na sam koniec dodam, że w związku z moimi problemami z regeneracją postanowiłam... więcej spać :) Może ja po prostu muszę odespać porządnie ten stres i to wszystko














Zmieniony przez - Hesia w dniu 2021-10-17 15:14:59
4
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 8832 Napisanych postów 17946 Wiek 51 lat Na forum 7 lat Przeczytanych tematów 598965
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 485 Napisanych postów 607 Wiek 34 lat Na forum 177 dni Przeczytanych tematów 5214
Nadrobiłam ten felieton o cieniasach, ale dotrwałam do połowy. Mam ochotę rzucić autorce, że prawdziwy cienias to ktoś, to myśli, że rzuci kilka kąśliwych hasełek w internecie i już się ma za wielkiego publicystę niosącego kaganek oświaty. Kompletnie nie rozumiem, po co wyraża się w tak pogardliwy sposób, skoro w gruncie rzeczy chodzi o to, że ludzie w necie nie ogarniają, w jakim czasie pokonuje się 50 czy 80 km biegiem i nie wiedzą, że jak ktoś zrobi 50 km w 8h to raczej szedł niż biegł. Bo do tego się w sumie sprowadza jej wywód o tych strasznych niezasłużonych lajkach dla cieniasów. No i klasyczny tekst o tym, jak to wystarczy "być zdrowym i się ruszać", żeby (wstaw dowolny cel, który autor już osiągnął). Jak widzę takie hasła to się zaczynam zastanawiać, czy aby na pewno jestem zdrowa.


Zmieniony przez - Hesia w dniu 2021-10-17 18:26:26
1
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 9259 Napisanych postów 16572 Wiek 38 lat Na forum 10 lat Przeczytanych tematów 569786
Hesia na końcu autorka przeprasza i się tłumaczy
Ja po przeczytaniu książki "Szczęśliwy biegają ultra" już wiem, że są ludzie którzy nie mają poważniejszych obowiązków (rodzina, praca), mogą sobie cały dzień ustawić pod bieganie, mają dużo czasu na regenerację, sen, drzemki w ciągu dnia i oni oceniają innych przez pryzmat swojego trybu życia. Nie pojmują że można nie mieć po całym dniu sił na trening, że można nie mieć czasu, że są ważniejsze obowiązki niż całodzienna wycieczka biegowa po górach. Nie rozumieją że można nie mieć kondycji, żeby wejść po schodach na 6 piętro a przebiegnięcie 20 km po górach to jest niesamowity wyczyn wymagający odpowiedniego przygotowania. Im się wydaje że takie 40-50 km to po prostu wstajesz z kanapy i sobie idziesz. Nie pojmują że ktoś może być wykończony po 10km po górkach czy 5km szybkiego biegania a tryb życia utrudnia regenerację. I że zajeżdżanie się na treningach może się negatywnie odbić np. na pracy.
Dlatego właśnie uważam artykuł za kontrowersyjny bo autorka ocenia innych swoją miarą.
Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

Karolina - dziennik ciążowy

nutloveb