SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne

DT Hesia

temat działu:

Ladies SFD

słowa kluczowe:

Ilość wyświetleń tematu: 26537

Nowy temat Wyślij odpowiedź
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 482 Napisanych postów 597 Wiek 34 lat Na forum 175 dni Przeczytanych tematów 5124
Przeprowadzona. Było ciężko. Wczoraj jeszcze jaśnie pan Igor odwalał głupie akcje i nagle oznajmił, że "o 16 wraca do mieszkania i macie wyp*****lać". Zachęceni tą przemową motywacyjną uwinęliśmy się z pakowaniem w niecałe 3h! Pod koniec zostało mi 20 minut na spakowanie kuchni, ale bracia pomogli i udało się. Potem oczywiście Igor był już grzeczny i "no przecież wiesz, że to tylko emocje". Ech, szkoda słów. W mieszkaniu syf nieziemski, nawet nie uprał mojej pościeli, w której spał ostatni miesiąc, a strasznie oferował pomoc i się jeszcze obraził, że jej nie chciałam...
Widziałam Jagusię przez parę minut, podobno wyczuła mój zapach już na klatce. Wskoczyła na mnie od progu i cały czas się tuliła. Kochany piesek, szkoda mi było wyjść tak od razu, pewnie była skołowana. Ptyś <3
W 3h zrobiłam 700 kcal wg Garmina, chociaż nie wychodziłam z mieszkania. A dzisiaj jak rozpakowywałam auto i nosiłam wszystko na strych, zrobiłam 6 tys. kroków i okrągłe 5km Jutro na bank będą zakwasy po tych spacerach po schodach z ciężkimi torbami. Za dużo mam tego dobytku
Mam już kettelki, mam lepszą matę, mam swoje białeczka i swój sprzęt kuchenny (gofrownica), więc mogę wrócić do porządnego trenowania. Oby stres odpuścił i dał żyć. Praca też będzie wygodniejsza, bo mam swoje biurko i krzesło biurowe. Czyli idzie ku lepszemu. Ostatnio dostałam też zlecenie od nowego, uznanego wydawcy, stawka świetna, więc w pracy mam pasmo świetnych wiadomości :)
Najważniejsze to się teraz rozruszać, wrócić do formy, lepiej odżywiać i wyluzować. Pokój ogarnęłam sobie naprawdę fajnie, wróciło mi trochę sił do życia


Zmieniony przez - Hesia w dniu 2021-10-10 15:28:59
6
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 8821 Napisanych postów 17924 Wiek 51 lat Na forum 7 lat Przeczytanych tematów 598757
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 482 Napisanych postów 597 Wiek 34 lat Na forum 175 dni Przeczytanych tematów 5124
Melduję, że pierwszy trening siłowy z kettlami zrobiony. Pogibałam się jeszcze na drążku i super, czuję progres. Jutro może bieg regeneracyjny albo nawet marszobieg. A rano chcę upiec brioszki z jabłkami, bo gotowanie i pieczenie zawsze miało dla mnie walory terapeutyczne, a to teraz ważniejsze niż dieta (poza tym i tak młodszy brat mi wszystko zeżre, jeśli mu nie zabronię ).
2
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 1984 Napisanych postów 4348 Wiek 34 lat Na forum 12 lat Przeczytanych tematów 70271
Hesia, ale fotka jedzenia obowiązkowa
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 1245 Napisanych postów 2467 Wiek 34 lat Na forum 6 lat Przeczytanych tematów 65882
Dobrze czytać, że powolutku coś układa :)
1

"Mówisz, że możesz – to możesz. Mówisz, że nie możesz – to nie możesz. Więc sobie wybierz". Mistrz Zen Seung Sahn

https://www.sfd.pl/Dziennik_biegowy_Nadine-t1196269.html 

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 482 Napisanych postów 597 Wiek 34 lat Na forum 175 dni Przeczytanych tematów 5124
Trochę się zgrywałam z tym terapeutycznym pichceniem, a jednak pomogło na głowę. Muszę się jeszcze zgrać z piekarnikiem, bo jest stary i chyba za mocno grzeje, bo brioszka upiekła się w 15 minut zamiast 25 :p

Pół dnia w kuchni, teraz chwilę popracuję i lecę biegać (tylko ta brioszka musi się strawić).

Następnym razem będzie z serem i zostawię ją na noc w lodówce na powolne wyrastanie :)

1
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 1984 Napisanych postów 4348 Wiek 34 lat Na forum 12 lat Przeczytanych tematów 70271
Matko... Na jedno posiedzenie bym miał
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 482 Napisanych postów 597 Wiek 34 lat Na forum 175 dni Przeczytanych tematów 5124
370 gramów mąki, 170 gramów masła... Takie rzeczy to chyba tylko na masie na bombie XD
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 482 Napisanych postów 597 Wiek 34 lat Na forum 175 dni Przeczytanych tematów 5124
Pobiegane. W lesie przywitały mnie dwa wielkie psy, które nagle pojawiły się na mojej ścieżce, gdy robiłam rozgrzewkę. No to wróciłam się i pobiegłam na asfaltową trasę. Spokojny bieg > marsz > szybszy odcinek > marsz > szybszy odcinek > marsz > spokojny bieg. Wyszło równo 4 km. Nogi jakieś sztywne, jakby brakowało im naoliwienia. Słabo, ale te odcinki szybsze wyszły w sumie w lepszym tempie niż się spodziewałam, a tętno nie szalało jak ostatnio.

Z belgiem, na którego narzekałam jakiś czas temu, chyba nie jest tak źle. Pomyliłam domy i to jednak nie jest ta patologiczna rodzinka, ale nadal uważam, że to nie jest miejsce na takiego psa. Jak będzie chciał to nawet nie musi się wysilać, by przeskoczyć ogrodzenie. A tam nawet nie ma pobocza, chcąc przejść po tamtej stronie ulicy trzeba praktycznie pod nosem belga przejść. Za to na mnie już nawet nie szczeka. Dzisiaj szłam drugą stroną ulicy i cmoknęłam do niego parę razy i chyba jesteśmy kumple, ale nie będę testować tej teorii Młodziutki jeszcze, ma pewnie rok, półtora.
Łapcie jeszcze zdjęcie Żużu.




1
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 482 Napisanych postów 597 Wiek 34 lat Na forum 175 dni Przeczytanych tematów 5124
Edytuję stary post z dublem, więc pewnie nikt nie zauważy, ale przynajmniej będzie porządek ;)
Koniec z opieprzaniem się, dzisiaj godzina jogi na brzuch, ciężko Ogólnie chyba mam słaby brzuch, za mało go ćwiczę.
Do tego trochę próbowałam sobie przypomnieć, jak się robi fajne rzeczy. Stanie na głowie mi nie wychodzi, ale to chyba kwestia tego, że naciągnęłam sobie cośw lewej nodze i nie mogę swobodnie się nią wybić, a tylko lewą umiem Wróci. Pofruwałam krukiem, próbowałam wsunąć kolana pod pachy, ale trudno to zrobić, uciekają. Ale jakieś przymiarki pod żurawia są, plecy się układają odpowiednio i tylko chyba brakuje jeszcze siły i może mobilności nadgarstków (dla niezorientowanych: żuraw jest na prostych rękach).
I zabawy na drążku (a raczej uchwytach do dipów), ale już brzuch nie dawał rady po jodze.

http://youtube.com/shorts/7m_85FZ-goE

Brzuch się wylewa, dupa płaska. Trzeba się porządnie wziąć za siebie





A brzuch robiłam tak:




Zmieniony przez - Hesia w dniu 2021-10-13 22:42:47
Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

Karolina - dziennik ciążowy

nutloveb