SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne

DT Hesia

temat działu:

Ladies SFD

słowa kluczowe:

Ilość wyświetleń tematu: 137241

Nowy temat Wyślij odpowiedź
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 1247 Napisanych postów 1428 Wiek 35 lat Na forum 1 rok Przeczytanych tematów 12530
Ostatnio właśnie lepiej, może poprawiło się po wizycie u rodziców, chociaż jakoś wybitnie nie wypoczęłam. I kurcze dietę miałam kijową, grill, ciasta, potem chipsy i krakersy, jakaś cola zero. I nie było dolegliwości. Zastanawiam się, czy może jednak to palenie w gardle to nie było wcześniej po prostu jakaś infekcja i tyle, a ja sobie wmawiałam, że to po posiłkach.
Miło słyszeć, że u Ciebie problem się rozwiązał, ten życiowy i żołądkowy :)


Zmieniony przez - Hesia w dniu 2021-08-04 12:49:44
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 3352 Napisanych postów 6112 Wiek 35 lat Na forum 6 lat Przeczytanych tematów 264186
no może nie tyle rozwiązał co wiem jak sobie z nim radzić
skoro piszesz, że już lepiej to fajnie

Zawsze rzucaj siebie na głęboką wodę - tam dalej jest do dna...

https://www.sfd.pl/[BLOG]_zdrowo_i_sportowo__Nene87-t1159713-s420.html 

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 1247 Napisanych postów 1428 Wiek 35 lat Na forum 1 rok Przeczytanych tematów 12530
Ech, znam ten ból. Mam wrażenie, że od roku nie rozwiązuję problemów tylko tak czają się za mną, a ja "sobie radzę" ;)
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 3352 Napisanych postów 6112 Wiek 35 lat Na forum 6 lat Przeczytanych tematów 264186
niektórych nie da się rozwiązać - wtedy należy przestać o nich myśleć i zająć się czymś innym nie warto sie zamartwiać rzeczami na które nie ma się wpływu - no chyba, że się ma - to wtedy należy je rozwiązać - takie proste, a takie trudne

Zawsze rzucaj siebie na głęboką wodę - tam dalej jest do dna...

https://www.sfd.pl/[BLOG]_zdrowo_i_sportowo__Nene87-t1159713-s420.html 

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 1247 Napisanych postów 1428 Wiek 35 lat Na forum 1 rok Przeczytanych tematów 12530
Słuchajcie, jeszcze nie doszłam nawet do połowy "Pod górę", ale podstawowy problem mojej (nie)formy biegowej chyba już udało mi się zidentyfikować. I tak mi się klaruje plan na najbliższe miesiące, ale pomyślałam, że może ktoś mądrzejszy (Viki? ) będzie miał uwagi.

Na pewno nie mam odpowiedniej bazy tlenowej, bo w zasadzie w całej historii biegowej treningi w 2 zakresie miałam cztery, wszystkie w te wakacje ;) Na pewno muszę włączyć tego więcej, nawet fajnie mi ostatnio już szło, co prawda w koszmarnym tempie, ale za to z przyjemnym luzem w głowie.

Chciałabym robić jedno długie wybieganie w drugiej strefie (zazwyczaj robiłam je oscylując między strefami 3 i 4), wczoraj było na 45 minut, kolejne już bym zrobiła na 50 i tak chciałabym dodawać po 5 minut na tydzień. Jak zacznie wchodzić szybsze tempo bez wychodzenia z 2 strefy to fajnie, zobaczymy.

Do tego raz interwały. Tutaj już będzie różnorodnie, ale muszę koniecznie robić rozgrzewkę w tlenie i potem schłodzenie też tak, by zejść do fazy odkurzania i pobyć w niej chociaż kilometr (jak mi się rozjaśniło w głowie, gdy przeczytałam o tym odkurzaczu!), bo mam niestety problem z regeneracją nóg.

No i trzeci bieg to albo będzie regeneracja, czyli spokojny bieg na 30 minut, albo taki test formy, czyli szybki bieg na 5 km, żeby co parę tygodni sprawdzić, czy to idzie w dobrym kierunku.

Oprócz tego joga i trening siłowy. W jodze mobilność bioder i rozciąganie nóg, w siłowym całe ciało, bo nogi pod biegi, a brzuch i góra pod te wymarzone inwerty ;)

Aaaa, jeszcze jedno. Będę w miarę możliwości czasami biegała na czczo, bo to podobno poprawia metabolizm tłuszczu pod czas biegu i powinno też pomóc.


Zmieniony przez - Hesia w dniu 2021-08-04 16:04:52
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 10639 Napisanych postów 20331 Wiek 52 lat Na forum 8 lat Przeczytanych tematów 615132
Brzmi świetnie i ciężki czas przed Tobą bo wyglada ciut za intensywnie. Zaraz dojdziesz do 2 treniow dziennie:)
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 1247 Napisanych postów 1428 Wiek 35 lat Na forum 1 rok Przeczytanych tematów 12530
Nie będę się trzymać ściśle ram tygodniowych, po prostu będę przeplatać te treningi, a ile tego ostatecznie wyjdzie w danym tygodniu to już mniej ważne. Joga to tak bardziej rekreacyjno-regeneracyjnie, a siłowego to nie planuję więcej niż 1-2 razy w tygodniu.
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
nightingal Moderator
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 6143 Napisanych postów 35555 Wiek 43 lat Na forum 18 lat Przeczytanych tematów 675550
jak starcza czasu na wszystko i jest odpowiednia regeneracja - to czemu nie. Ale jak zaczniesz widzieć że pogłębia się zmęczenie materiału to warto przemyśleć lekkie zluzowanie. Zresztą ja uważam że w bieganiu się super sprawdza periodyzacja treningowa i warto ją przemyśleć żeby się nie zakatować.
1

BEZ BÓLU NIE MA EFEKTÓW !!!

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 1247 Napisanych postów 1428 Wiek 35 lat Na forum 1 rok Przeczytanych tematów 12530
Będę obserwować. Jeszcze i tak życie może znowu mi pokazać faka i z planów będzie nici, więc nie ma co zakładać, że będzie zbyt intensywnie. Liczę się też z tym, że będzie trzeba podnieść kaloryczność, jeśli moc spadnie, ale skoro gros treningów ma być w tlenie to zapasu tłuszczu nie zabraknie ;)

A wczoraj dzień wyglądał tak. Z aktywności tylko ponad 2h łażenia. 12 tys. kroków weszło.
Na zdjęciu gnocchi (z paczki, własne zrobię, jak psa wychowamy, bo za bardzo na blaty skacze i próbuje wszystko zeżreć albo chociaż polizać) z cukinią, papryką i tuńczykiem.








Zmieniony przez - Hesia w dniu 2021-08-05 09:22:31

Zmieniony przez - Hesia w dniu 2021-08-05 09:24:26
1
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 1247 Napisanych postów 1428 Wiek 35 lat Na forum 1 rok Przeczytanych tematów 12530
No i zgłupiałam trochę, bo odebrałam wyniki badań i się okazuje, że żelazo i ferrytynę mam w normie. Co prawda akurat przeczytałam dzisiaj w "Pod górę", że biegacze powinni trzymać ferrytynę powyżej 50, a ja mam trochę mniej, więc i tak się przyda kuracja żelazem, ale no... Myślałam, żeby jeszcze zrobić b12 i kwas foliowy, ale ich niedobór prowadzi do tzw. anemii megaloblastycznej, a tę można wypatrzeć w morfologii i no, u mnie się to nie zgadza, a objawów niedoborów też nie mam.
Będę łykać to żelazo i powtórzę badania za dwa miesiące, jak dalej będzie kicha to wybiorę się do lekarza tylko muszę zmienić przychodnię, bo ta moja obecna to straszna kaszana :P
Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

Karolina - dziennik ciążowy

Loteria