SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne

DT Hesia

temat działu:

Ladies SFD

słowa kluczowe:

Ilość wyświetleń tematu: 191908

Nowy temat Wyślij odpowiedź
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 1664 Napisanych postów 1846 Wiek 36 lat Na forum 3 lata Przeczytanych tematów 16821
Tak, to robi ogromną różnicę. Ja po wyrastaniu nawet go nie przegniatałam już tylko brałam z miski po kawałku i rozciągałam najpierw w powietrzu, a potem na blaszce. No i teraz wszystkie będziecie piekły pizzę, nie ma za co!
2
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 1664 Napisanych postów 1846 Wiek 36 lat Na forum 3 lata Przeczytanych tematów 16821
Wróciłam jako tako do diety. Trochę dojadam do tego, co w jadłospisie. Wczoraj trochę paluszków, dzisiaj spróbowałam od brata kiełbasy i dorzuciłam do serka wiejskiego resztkę powideł z dna słoika. Myślę, że max 100 kcal dojdzie, więc na razie spoko, nie muszę jeszcze tak mocno obcinać.
Wg Garmina spalam dziennie ok 2100-2200 kcal.

Bieganie dzisiaj już lepiej. Wolno było, bo w lesie to mi zazwyczaj wolno wychodzi (a jeszcze teraz sucho i czasami to biegnę prawie jak po plaży), ale po pistoletowaniu i długiej jodze nogi doszły do siebie. Dzisiaj dorzuciłam jeszcze trochę skipów na sam koniec, bo nie robię tego nigdy i może brakuje w treningu. Nawet spoko wyszło, bo kiedyś miałam problem, żeby faktycznie kopać się w tyłek w tych skipach c, a teraz luzik.

Na wadze 70,8. Jestem przed okresem. Zobaczymy, co z tego wyjdzie. Jak mi za tydzień przyjdą złe wiadomości o kredycie to może się dieta skończy




1
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 3429 Napisanych postów 4447 Wiek 45 lat Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 109216
Chyba troche spadlo ci kg, prawda? Tak jak chcialas, mimo ze diety nie trzymalas jakos mocno z tego co kojarze twoje wpisy tu
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 1664 Napisanych postów 1846 Wiek 36 lat Na forum 3 lata Przeczytanych tematów 16821
Nie spadło raczej. Przez chwilę pokazało 70,1 ale to jakaś anomalia była ;) Tak mi się te ok. 71 trzyma już od dłuższego czasu. Jakbym nie miała tyle stresu to by było łatwiej, a tak to ciągle coś.

Ogólnie to jak patrzę na wykres z Libry (wpisuję tam swoją wagę już od 2020) to na początku 2021 dojechałam do prawie 75, potem do wakacji spadło mi do 72-71, na jesieni i przez święta lekko poszło do góry, a od końca lutego już mi się tak trzyma poniżej 71. Moim zdaniem jest nieźle, bo przy takim stresie odchudzanie naprawdę nie jest łatwe.

Teraz chcę w tygodniu trzymać te 1700-1800, w weekend trochę poczitować pizzą (ale bez przesady!) i podkręcić aktywność, bo jakoś mi się lepiej żyje, odkąd jest słońce i robię rzeczy :) Piesek praktycznie codziennie w tym tygodniu był na spacerku, będę też zwiększać objętość treningów biegowych, może zacznę biegać 6 dni w tygodniu (teraz jest 5).

A jeszcze zapomniałam dodać ładne zdjęcie z piesutkiem :)





Zmieniony przez - Hesia w dniu 2022-03-24 21:00:45
5
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 3429 Napisanych postów 4447 Wiek 45 lat Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 109216
Slicza fotka, taka radosna i wiosenna, piesek klasa :-*

Jakos pamietalam ze pisalas o wadze okolo 73 kg. Ale jak tyle stresu to i tak sukces ze waga nie poleciala w gore.
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 1664 Napisanych postów 1846 Wiek 36 lat Na forum 3 lata Przeczytanych tematów 16821
Piesek dostaje świra na każdym spacerku, ciągnie jak czołg z nosem przy ziemi. A jak się zbieramy to aż piszczy z radości i łapką mnie pogania, żebym szybciej wiązała buty :) Ma strasznie dużo zapału do robienia rzeczy, podwórko jej nie wystarcza, ciągle biega z czymś w zębach, ostatnio z konewką Niestety jak się wyprowadzę to chyba nikt z nią nie wyjdzie. Myślałam, że może chociaż młodszy brat ruszy dupsko, ale nie, młodszy brat i rodzice zapatrzeni każdy w czubek własnego nosa i tylko narzekają, że mała rozrabia, zamiast coś z tym zrobić. Może starszy brat czasem ją gdzieś weźmie, ale on ma swojego psa i ciężko oba zabrać na spacer. Ech, ogólnie po tych paru miesiącach siedzenia tutaj jestem totalnie rozczarowana swoją rodziną, aż mnie to dobija, jak o tym myślę. Marazm i nałogi, tylko palą jak opętani jakieś tanie śmierdzące papierosy i nie wyjdą choćby do tego lasu za płotem. Jakbym cały dzień siedziała w tym smrodzie to też by mi się nie chciało nic robić, ale nie przetłumaczysz.
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 3429 Napisanych postów 4447 Wiek 45 lat Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 109216
Moze wez ja ze soba jak sie wyprowadzisz bedzie szczesliwa, a ty pewnie tez
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 1664 Napisanych postów 1846 Wiek 36 lat Na forum 3 lata Przeczytanych tematów 16821
Nie no, nawet jeśli uda mi się kupić własne mieszkanie, co niestety jest w tym momencie bardzo wątpliwe, to opiekowanie się pieskiem w pojedynkę jest bardzo trudne, byłabym strasznie uwiązana, a ona nieszczęśliwa. Tutaj ma podwórko i inne pieski, tam by miała tylko mnie, niecałe 30 m2 mieszkania i głośne miasto. Kiepski deal ogólnie :D
1
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 2664 Napisanych postów 5170 Wiek 37 lat Na forum 15 lat Przeczytanych tematów 78793
Hesiu, zgadzam się Myślę, że pisek jest szczęśliwy tam gdzie jest, mimo wszystko - podwórko itp.
Dla jego dobra, lepiej jakbyś najdłużej została w domu Nie śpiesz się.
6 dni biegu w tygodniu? Nieźle
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 1664 Napisanych postów 1846 Wiek 36 lat Na forum 3 lata Przeczytanych tematów 16821
Minął kolejny tydzień. Wczoraj cheatowałam pizzą, ale wcześniej miałam bardzo aktywny dzień, Garmin pokazał 700 dodatkowych spalonych kalorii. Byłam na siłce, trochę pobiegałam, trochę porobiłam ciągów, a na koniec jeszcze ćwiczyłyśmy przysiad. Niestety blokuje mnie kijowa mobilność stawu skokowego, chociaż rozciągam go na absolutnie każdej praktyce jogi. Będę próbować rozciągnąć go pod obciążeniem, może wreszcie ruszy. Ciągi spoko, bratowa bardzo nie narzekała.

A dzisiaj chyba cały dzień spędzę w łóżku, bo chyba dopadło mnie jakieś przeziębienie. Ech.

1
Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

Karolina - dziennik ciążowy

Następny temat

Redukcja, spowolniony metabolizm, brak apetytu

WHEY premium