SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne

DT Hesia

temat działu:

Ladies SFD

słowa kluczowe:

Ilość wyświetleń tematu: 137366

Nowy temat Wyślij odpowiedź
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 10644 Napisanych postów 20333 Wiek 52 lat Na forum 8 lat Przeczytanych tematów 615148
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 1443 Napisanych postów 2853 Wiek 33 lat Na forum 5 lat Przeczytanych tematów 47939
Szkoda psa. Ale trzeba mieć nadzieję że szybko do was wróci :)
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 1250 Napisanych postów 1428 Wiek 35 lat Na forum 1 rok Przeczytanych tematów 12536
Pobiegane. Plan wykonany. Przeczyściłam diody spirytusem, zapięłam mocno pasek. Tętno nawet dało się utrzymać (średnia 141, ale byłoby niżej, gdybym na koniec nie pomyliła drogi i nie wbiegła w luźny piasek i górki), ale tempo koszmarne. W lesie pierwszy raz spotkałam rowerzystę!

Największa niespodzianka na koniec: ktoś w czasie mojego półgodzinnego biegu przytaszczył wór śmieci z cmentarza. A dodam, że tam nie ma w pobliżu żadnego cmentarza... Nie wiem, jak to skomentować, chyba bym napluła w twarz temu, kto to przyniósł, bo na cmentarzu są przecież kontenery

Po powrocie jeszcze zrobiłam jakieś 6 km spaceru, bo umówiłam się na pogaduchy przez telefon. A teraz zamierzam leżeć, wszystko mnie boli







2
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 11957 Napisanych postów 19346 Wiek 40 lat Na forum 11 lat Przeczytanych tematów 593072
Hesia w tym planie oprócz kilometrażu to uwzględnij sobie też czas treningu, to jest podobno dobry sposób dla osób które wolniej biegają. Na płaskim to zwykle idzie w parze z kilometrami, na górkach już trochę inaczej wygląda. W biegu najdłuższym możesz zaplanować progres właśnie na czas, np. pierwszy tydzień 1h10, drugi 1h20, kolejny 1h30 itp. Progres o 10-15 minut.

A tak z ciekawości, jak wygląda Twoja aktywność poza bieganiem? Może regularne spaceru pomogłyby obniżyć tętno? U mnie progres był dopiero przy 5 biegach w tygodniu.
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 1250 Napisanych postów 1428 Wiek 35 lat Na forum 1 rok Przeczytanych tematów 12536
Myślałam o tym progresie według czasu, ale w sumie ja nie mam górek, raczej będę po płaskim biegać, więc na jedno wyjdzie. Chyba że jednak forma mocno skoczy to wtedy będę biegać krócej mimo zwiększonego kilometrażu, ale jakoś nie nastawiam się na to ;) Zwłaszcza, że jednak chcę budować wydolność, więc pewnie tempo poprawię niewiele, ale część biegów będę wreszcie w stanie robić przy tętnie rzeczywiście regeneracyjnym.
Aktywność pozabiegowa taka sobie. Praktycznie codziennie coś ćwiczę, ale czasami tylko się rozciągam, kroczków jest mniej niż w Poznaniu.
Spacery to będę mieć na pewno, bo wypad do sklepu to minimum 5 km Nie piszę tutaj o wszystkich spacerach, czasami nie włączam w ogóle aktywności w zegarku. A do tego wszystkiego trening siłowy nóg minimum raz w tygodniu i joga, którą chcę trochę intensywniej uprawiać. Czuję, że stres odchodzi i powinnam wreszcie dać radę tyle trenować.
Zobaczymy.



Zmieniony przez - Hesia w dniu 2021-10-31 17:00:03

Zmieniony przez - Hesia w dniu 2021-10-31 17:02:14
1
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 10644 Napisanych postów 20333 Wiek 52 lat Na forum 8 lat Przeczytanych tematów 615148
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 11957 Napisanych postów 19346 Wiek 40 lat Na forum 11 lat Przeczytanych tematów 593072
Za te śmieci to bym łapy poucinała przy samej d....
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 1250 Napisanych postów 1428 Wiek 35 lat Na forum 1 rok Przeczytanych tematów 12536
Przejrzałam sobie trochę statystyki biegania i ech... W sierpniu biegałam w tempie 6:55 przy średnim tętnie... 138. Bieg leśny z wakacji nad morzem, po kiepsko przespanej nocy, robiłam owszem, w ślimaczym tempie 8:01, ale średnim tętnie 126! Wokół jeziora robiłam tempo 7:37 z tętnem 125. I potem z dnia na dzień forma wyraźnie gorsza, a teraz w sumie jest jeszcze gorsza niż na początku września (chociaż też na pewno swoje robi to, że biegam w lesie, trudniejszy teren jednak).

Z tymi śmieciami zrobię jutro małe śledztwo. Możliwe, że to nie z cmentarza tylko z kapliczki parę uliczek dalej. Jak pójdę i się okaże, że w kapliczce nowiutkie ozdoby, idę robić dramę i będę straszyć policją. Jak mnie wk***ią to nawet zadzwonię, za to są mandaty. A poszlaki mam dobre, wśród śmieci jest opakowanie bo charakterystycznej świeczce, która pewnie znajduje się teraz w tej kapliczce...


Zmieniony przez - Hesia w dniu 2021-10-31 19:15:14
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 1250 Napisanych postów 1428 Wiek 35 lat Na forum 1 rok Przeczytanych tematów 12536
Jeszcze pogrzebałam a statach (kocham Garmina) i wychodzi na to, że w szczycie formy, w lipcu 2020, tuż przed przetrenowaniem, biegałam 4-5h tygodniowo. Strasznie dużo. Czyli może jednak to wszystko jest w gruncie rzeczy banalnie proste i ja muszę więcej biegać, ale po prostu nie zwiększać nagle obciążenia.
Viki, 5h to dużo? W którymś podcaście słyszałam o 7-8h. W sumie to nie wiem, czy docelowo chciałabym aż tyle czasu na to poświęcać. Bo jeszcze joga, siłowy, życie towarzyskie, a mam też trochę innych zainteresowań

Edit. Zrobiłam jeszcze godzinę jogi i było super. Może wreszcie moje czwórki zmartwychwstaną i przestanę schodzić po schodach jak paralityk


Zmieniony przez - Hesia w dniu 2021-10-31 23:31:59
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 11957 Napisanych postów 19346 Wiek 40 lat Na forum 11 lat Przeczytanych tematów 593072
Wychodziło mi 5-6h przy objętości ok. 50km tygodniowo (w tym było bieganie po górkach, po płaskim pewnie byłoby więcej km). To już spora objętość moim zdaniem. Biegając 5x w tygodniu wychodzi że trzeba wszystkie biegi robić min. 1h. Wolę to rozdzielić na jeden bieg długi 1,5-2h, jeden średni 1h, dwa krótsze 40-50 min. I jeden regeneracyjny 30 min. I w sumie to jest mój maks., więcej niż 6h nie jestem w stanie poświęcić na bieganie a i tak wydaje mi się że tego biegania jest dużo.
U mnie przy przy 2-2,5h nie było progresu, ale już powyżej 3h było widać zmiany.
Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

Karolina - dziennik ciążowy

Loteria