SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne

DT Hesia

temat działu:

Ladies SFD

słowa kluczowe:

Ilość wyświetleń tematu: 26541

Nowy temat Wyślij odpowiedź
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 1984 Napisanych postów 4348 Wiek 34 lat Na forum 12 lat Przeczytanych tematów 70271
Pewnie by Cię już Viki na świecie nie było bo by Cię za obrazek wciągnął
Ja nie cierpię szczurów!
Jak pracowałem na dole kopalni, to mieliśmy myszy, a one jeszcze były spoko. Jednak brat i koledzy mają szczury, które bywają agresywne i potrafią ukraść śniadanie z torby, albo całą torbę.


Zmieniony przez - tomaszS w dniu 2021-09-07 10:47:33
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 482 Napisanych postów 597 Wiek 34 lat Na forum 175 dni Przeczytanych tematów 5124
Atakujące z góry pająki to kiedyś mi się regularnie śniły. Tak się składa, że miewam epizody z lunatykowaniem, ale raczej nie takie, że wstaję i gdzieś sobie idę tylko np. budzę się w nocy przekonana, że zapomniałam wziąć leków (chociaż żadnych nie biorę), które wpadły mi za łóżko i ja muszę je stamtąd wyjąć. I wkładam ręce za łóżko i ich szukam, aż się nie przebudzę do końca. Raz nawet faktycznie wstałam z łóżka i dopiero na środku pokoju zwątpiłam, czy aby na pewno to, co mi się wydaje, to prawda (już teraz nie pamiętam, co to było). Najczęściej dzieje się to w jakichś stresujących momentach, a opuszczające się na mnie ogromne pająki śniły mi się na starym mieszkaniu i ja je naprawdę widziałam, zrywałam się z łóżka i długo ich szukałam pod poduszką, na podłodze. Gorsze były już tylko paraliże przysenne, to jest dopiero hardkor, ale dawno już nie miałam. W sumie aż dziwne, że przy tych wszystkich stresach w ciągu ostatnich 12 miesięcy jakoś rzadko miewałam takie epizody.
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 482 Napisanych postów 597 Wiek 34 lat Na forum 175 dni Przeczytanych tematów 5124
Straszna kupa. Jednak nie mogę mieszkać u koleżanki, więc ogólnie mój plan się rozsypał i nie wiem, co zrobię i gdzie będę mieszkać.
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 8821 Napisanych postów 17924 Wiek 51 lat Na forum 7 lat Przeczytanych tematów 598760
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 1984 Napisanych postów 4348 Wiek 34 lat Na forum 12 lat Przeczytanych tematów 70271
Hej, chyba dwie rozsądne propozycje od Patika
Rodzice choćby tylko na chwilę.

Patik, godz 3:35?!
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 8821 Napisanych postów 17924 Wiek 51 lat Na forum 7 lat Przeczytanych tematów 598760
Mam kłopoty ze snem od 1,5 tygodnia....
Heśka - jak możliwości samodzielnego wynajmu tam gdzie mieszkasz? Zresztą jak Ty jesteś taki wolny strzelec to nie jesteś przywiązana do konkretnego miasta? Mogłabyś pomęczyć się chwilę w domu rodzinnym?
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
nightingal Moderator
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 5644 Napisanych postów 34792 Wiek 42 lat Na forum 17 lat Przeczytanych tematów 669725
Chyba opcja u rodziców na ten moment najlepsza.

BEZ BÓLU NIE MA EFEKTÓW !!!

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 482 Napisanych postów 597 Wiek 34 lat Na forum 175 dni Przeczytanych tematów 5124
Chyba nie będę miała wyjścia i pokibluję w domu rodzinnym. Nie jest to fajna opcja, bo tu jest szereg problemów, które za parę tygodni wybuchną i na bank zaczną się kwasy, ale mam swój kącik w zagraconym pokoiku i mogę się tam zaszyć. No i nikt nie każe mi zamknąć mordy. Wynajem samodzielny to takie koszty, że nie uzbieram na wkład własny do kredytu (chociaż koleżanka mówi, że w sumie już na ten wkład mam, muszę tylko sobie jeszcze odłożyć trochę na różne dodatkowe koszty), a z obcymi to ja już p******ę, nie mieszkam. Jak sobie myślę o pokoju w mieszkaniu studentów albo imprezowiczów to rzygać mi się chce.
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 1984 Napisanych postów 4348 Wiek 34 lat Na forum 12 lat Przeczytanych tematów 70271
Nie ma sytuacji bez wyjścia, a wyjściem na razie, w moim przekonaniu są rodzice.
Ja kiedyś wyremontowałem dom (choć aż takiego dużego remontu aż nie wymagał), urządziłem się po swojemu. Potem wpadliśmy na pomysł z Żona nt dziecka. Wszystko super, sielankowo.
Brat mieszkał w domu rodzinnym z rodzicami, a ja w drugim domu rodzinnym mamy - tak to podzielono, ale nie notarialnie (no bo chyba o rodzinę mogę być spokojny!!).
No i brat jak się dowiedział, że chciałbym pokoje u góry zrobić po swojemu, dla dziecka, to postanowił się wdup**.
Formalnie, miał prawo. I kilka razy zwróciłem mu uwagę, że przychodzi do gotowego domu tylko z dziewczyną na saxy (twierdził że ma takie prawo - a dalej z rodzicami mieszkał), gdzie jest napalone, pomyte, wysprzątane. To takiego ze mnie zrobił diabła, że chce go z "jego" domu wygryźć, że mnie i żonę, moja rodzina (dosłownie cała) wyrzuciła z tego domu.
Z dnia na dzień...!
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 8821 Napisanych postów 17924 Wiek 51 lat Na forum 7 lat Przeczytanych tematów 598760
Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

Karolina - dziennik ciążowy

nutloveb