Napiszę co nie co żeby nie było że nie żyję, chociaż w sumie czuję się jak nieżywy
Cały tydzień wyjęty z życia - grypa żołądkowa. Niestety jedyne co mogłem jeść przez te dni, to szejki białkowe / gainer, które i tak zaraz ze mnie wylatywały. Równo 2 tygodnie temu ważyłem 113kg, dzisiaj 101... Masakra, wyglądam jak resztki siebie.
Dzisiaj jest trochę lepiej, weszły już 2 normalne posiłki, ale jeszcze wszystko wiruje mi w brzuchu. Dopiero w poniedziałek myślę uda się cokolwiek poćwiczyć.
Cały tydzień wyjęty z życia - grypa żołądkowa. Niestety jedyne co mogłem jeść przez te dni, to szejki białkowe / gainer, które i tak zaraz ze mnie wylatywały. Równo 2 tygodnie temu ważyłem 113kg, dzisiaj 101... Masakra, wyglądam jak resztki siebie.
Dzisiaj jest trochę lepiej, weszły już 2 normalne posiłki, ale jeszcze wszystko wiruje mi w brzuchu. Dopiero w poniedziałek myślę uda się cokolwiek poćwiczyć.