wojtekztrWarto też dodać że są wyjątki takie jak Marzec, Żądło czy kiedyś Nowotarski którzy machali widelcem przy talerzu i ręką rosła

Na duże partie 10-12 serii śmiechowym klamotem i koniec

Ale to tylko ciekawostka i odosobnione przypadki... my Marian do takich nie należymy

Także nie możemy być pussy claad
Zmieniony przez - wojtekztr w dniu 2017-07-19 12:44:20
Wiesz co jasne że tacy się zdarzają, Sylwek Kaczmarek łapy sobie tylko pompował a miał 48cm przy 168cm wzorstu i wcale nie "zalane" tyle ze dochodza do pewnego punktu i nie przekakują go. Z Tomkiem Marcem dobrze sie znam i co mi powiedział 2dni temu że znowu w 75kg bedzie startował bo wiele nie nabudowal. O co chodzi? o to że gośc faktycznie wyglada fenomenalnie, podobnie inny kolega z teamu Piotrek Borecki. Wygladają super, ale ciezary są śmiesznie małe, treningi nie ciezkie. I w ten sposób Tomek juz od 2015 bedzie w 75kg(jesli sie zdecyduje na starty jesienia), a Piotrek może wyglad ogólny poprawił ale waga ta sama mimo 2 lat robienia "masy".
Żeby przełamać pewien poziom trzeba przełamywać tez kolejne bariery.
No i zawsze pozostaje kwestia tego ok, sa tacy co im idzie ale skoro nam nie idzie w ten sposób to raczej nie powinnismy sie wzorować na takich genetykach.
I nawet nie chodzi tutaj o to co chciałem powiedziec żeby naginac na chama z cięzarem, ale żeby progresowac nim z stale. A jesli ktos ćwiczy cięzarem x w roku 2017 i takim samym robie to samo ćwiczenie w 2020, to niestety specjalnie wiekszy nie bedzie.
No i Marian oczywiście nie załapałeś w ogóle o czym napisałem -> nawet najbardziej d****ny plan ale zrobiony na 110% z pianą na ustach da lepsze efekty niż idealnie rozpisany plan, który wykonujesz tak zeby odhaczyć v obok danego ćwiczenia. Chodzi o to ż enie masz zrobić 4s po 10powtórzeń. Tylko dam swój przykłąd- jak ide na trening to nie wiem czy zrobie 5 serii wyciskania czy 10. A moze 3. Oczywiście mam w głowie jakiś plan ale to co robie oceniam na bieżąco. Robie serie wstepne, potem przechodze do serii własciwych, jak wiem ze dziś juz z danego ćwiczenia nic wiecej nie wyciągne, żadnych korzyści to kończe i przechodze dalej.
No i do czego zmierzam, jak weźmiesz hantelki 15kg i zrobisz rozpietki glowa w dół i bedziesz "czuć
dół klatki" to ok napompuje sie, moze cos tam sie leciutko poprawi. Jak dobrze ustawisz się na ławce i nawalisz cięzaru na płaskiej tyle że mając zrobic 5powtórzen 4te i 5te to juz walka z samym sobą, to nie bój sie cała klatka sie mocno zangazuje plus cała reszta mięsni pomocniczych.