NIEDZIELA 20 PAZDZIERNIK -jakże ważna data w moich sportowych planach

,
Puchar Polski i jednocześnie eliminacje do Mistrzostw Swiata ,jadąc do Tarnowskie Góry wiedziałem że będzie nas w kat W 3 i 4 łącznie 11 osób ,wielu utytułowanych zawodników.
Ekipa z Legnicy przyjechała po mnie o 9:45 ,a o 12:30 byliśmy na miejscu ,obszerna duża hala ,miejsca dużo zawody trwają Wagę mam dopiero 16:20 to obiadek i oczekiwanie ,kibicowanie oraz spacery przed halą ,mimo obżarstwa waga 89,6kg
O 17-stej przyjechał Jurek

,po długim mocnym "niedzwiedziu " miłe pogawędki przy kawie ( nie było stoiska z ciastem

) i nadszedł czas rozgrzewki .
Którą przeprowadzałem razem z Janem Cenkiel kulturysta z lat 70-tych i pózniej wspominał o nimMasti gdy Joanna Gruszecka zrobiła o nim program na Yotube
rozgrzewka sprawnie ostatnie podejście na strzał 130kg lekkie ,to decyzja że zaczynam od 135kg zawody.
Mocno zmotywowany ,wyprowadzony przez chłopaków z Legnicy ,kładę się na ławie i proszę obsługę aby poprawili mi protezę jeżeli jest w powietrzu ,
Obsługa podaje sztangę ,dostaję komendę start i jeszcze gryf nie na klacie a ja słyszę ---" pięta się oderwała od podłoża "

,myślę spalone i przytrzymuję na klacie ,ułamek za krótko licząc że bedzie spalone ,

,,....bój mi zaliczyli 2 : 1 -rozwaliło mnie to maksymalnie
Z 1-wszych podejść widzę że 3-cie miejsce jest raczej pewne i że 140kg wystarczy na pudło ,lecz wiem że tyle to za mało stać mnie na więcej ,spoglądam
jak walczyć o 2-gie miejsce ,konkurent dał 135kg ja jestem o 3,3kg cięższy to muszę o 5kg podnieść więcej ,to decyzja z naddatkiem 142,5kg ,aby zobaczył że jestem mocny

,zmotywowany ,wychodzę na pomost ,moje skupienie i wola walki jest wielka --kładę się układają mi protezę--sztanga podana --START --spokojnie dół i przytrzymanie ,te już zrobiłem z naddatkiem komenda GÓRA i petarda do góry jakby ta sztanga ważyła z 20kg mniej
Rywal dołożył na sztangę 142,5kg i ciężko bo ciężko ale zaliczył ,ja miałem podane 145kg na 3-cie ,chłopaki od razu zmienili mi na 147,5kg ( tutaj wchodziła w grę kalkulacja o 2-gie miejsce ,jak rywal nie wyciśnie 142,5kg to po co mi podchodzić wyżej niż 145kg ,a jak wyciśnie to od razu zmiana na 147,5kg )
Skupienie ogromne gdy mnie wywołują do podejścia słyszę tylko głos spikera ,powtarzam sobie "
dam radę ,dam radę ,kładę się na ławie ,obsługa podaje i w rękach czuję spory ciężar --komenda
START--łokcie złamane i spokojnie idę do klaty ,trafiłem w punkt ,zatrzymanie wyszło superrr i
GÓRA -podczas wyciskania do góry ciężko na krótka chwilę zrobiło się 8-10 cm nad klatą a dalej poszło super ,po komendzie
STOJAK -wyskoczyłem z ławy jak z procy unosząc ręce do góry ,krzyczącz radości --ciężko i długo pracowałem na tą chwilę .Podziękowałem chłopakom z zespołu za pomoc bez nich bym tego nie ogarnął .
Jurek też cały czas był przy mnie rozgorączkowany

mocno mi kibicował

--Dzięki Jurek
Plan na te zawody wykonałem w 100% i co dalej

--byłem już na treningu
