Ostatni dzień na plaży, bo jutro rano powrót na działkę a w poniedziałek do domu.
Z rzeczy mniej fajnych to napiszę tylko, że kolano nadal lipa. Nie zgina się całkowicie i jakiś mało stabilne jest. Czasami coś mi w nim przeskakuje jakby. Dziś rano już nie ma wysięku więc może idzie mu lepszemu
.
Z rzeczy mniej fajnych to napiszę tylko, że kolano nadal lipa. Nie zgina się całkowicie i jakiś mało stabilne jest. Czasami coś mi w nim przeskakuje jakby. Dziś rano już nie ma wysięku więc może idzie mu lepszemu
.



. Następnym razem obejrzę od środka
.



