Bakterie jelitowe potrzebują stałego źródła substancji odżywczych. Najchętniej korzystają z tego, co dostarczamy wraz z dietą, jednak gdy odpowiednich składników zaczyna brakować, część mikroorganizmów może zmienić źródło pożywienia. Najnowsze badania pokazują, że znaczenie ma nie tylko dobrze znany błonnik. Naukowcy zwracają uwagę również na niestrawione białka roślinne docierające do jelita grubego. Wspólnie mogą one wpływać na to, jakie związki produkuje mikrobiota i czy bakterie wykorzystują składniki pokarmowe, czy zaczynają czerpać je z organizmu gospodarza.
- Mikrobiota jelitowa musi mieć co jeść
- Co się dzieje, gdy zaczyna brakować błonnika?
- Nie tylko błonnik – naukowcy wskazują na białka roślinne
- „Dobre” i „złe” produkty metabolizmu bakterii
- Czy bakterie naprawdę mogą „zjadać” nasze jelita?
- Nowe odkrycie komplikuje historię mikrobiomu
- Co te badania oznaczają dla naszej diety?
- Błonnik okazuje się ważniejszy, niż sugeruje sama tabela wartości odżywczych
- FAQ
Mikrobiota jelitowa musi mieć co jeść

Jelito grube zamieszkuje ogromna społeczność mikroorganizmów. Nie są one jedynie biernymi pasażerami przewodu pokarmowego. Metabolizują składniki, których człowiek nie strawił wcześniej, wytwarzając przy tym wiele związków mogących następnie oddziaływać na organizm. Jednym z najważniejszych źródeł pożywienia dla mikrobioty jest błonnik pokarmowy. Nie jest on trawiony przez ludzkie enzymy w taki sposób jak skrobia czy cukry proste, dlatego jego część dociera do jelita grubego, gdzie może zostać wykorzystana przez bakterie.
Problem pojawia się, kiedy dostępność odpowiednich składników diety spada. Mikroorganizmy nadal potrzebują substratów do prowadzenia własnego metabolizmu i mogą zacząć wykorzystywać związki pochodzące bezpośrednio od gospodarza.
Co się dzieje, gdy zaczyna brakować błonnika?
Badanie opublikowane w 2026 roku w Proceedings of the National Academy of Sciences dostarczyło interesujących informacji na temat tego zjawiska. Naukowcy wykorzystali znakowanie stabilnymi izotopami, dzięki któremu mogli śledzić pochodzenie substancji przetwarzanych przez mikrobiotę. Okazało się, że przy ograniczonej dostępności błonnika bakterie mogą w większym stopniu wykorzystywać białka wydzielane przez organizm gospodarza. Dotyczy to również białek obecnych w śluzie pokrywającym powierzchnię jelita.
Śluz nie jest przypadkową wydzieliną. Tworzy ważną barierę oddzielającą mikroorganizmy od nabłonka jelitowego. Można więc powiedzieć, że odpowiednia dieta pomaga dostarczać bakteriom alternatywnego źródła składników odżywczych, dzięki czemu w mniejszym stopniu muszą korzystać z zasobów gospodarza. W badaniu błonnik ograniczał bakteryjne przetwarzanie białek pochodzących od gospodarza, a wraz z nim zmniejszało się powstawanie niektórych mniej korzystnych produktów metabolizmu.
Nie tylko błonnik – naukowcy wskazują na białka roślinne

Jednym z najciekawszych elementów nowych badań jest zwrócenie uwagi na składnik diety, o którym mówi się znacznie rzadziej. Chodzi o część białek roślinnych odpornych na trawienie w górnym odcinku przewodu pokarmowego. Badacze określili je jako digestion-resistant proteins, a także zaproponowali termin Prif – proteins imitating fiber, czyli w uproszczeniu „białka naśladujące błonnik”.
Nie chodzi o to, że białko nagle staje się błonnikiem. Część białek roślinnych nie zostaje jednak całkowicie strawiona i wchłonięta w jelicie cienkim. Dzięki temu może dotrzeć dalej i stać się substratem dla bakterii jelita grubego. W przeprowadzonych eksperymentach zarówno błonnik, jak i odporne na trawienie białka roślinne wpływały na metabolizm mikrobioty. Co więcej, działały wspólnie, zmieniając dostępność składników odżywczych dla bakterii.
„Dobre” i „złe” produkty metabolizmu bakterii
Badacze szczególną uwagę poświęcili metabolitom fenolowym powstającym podczas przetwarzania aminokwasów: fenyloalaniny i tyrozyny. Z fenyloalaniny mogą powstawać między innymi 3-fenylopropionian i związany z jego metabolizmem kwas hipurowy. Ich wyższe stężenia wiązano w dotychczasowych badaniach z korzystniejszymi cechami metabolicznymi. Inaczej wygląda sytuacja z niektórymi metabolitami tyrozyny, takimi jak siarczan p-krezolu i siarczan fenolu. Są one zaliczane do toksyn mocznicowych, a szczególnego znaczenia nabierają przy zaburzeniach czynności nerek.
Nowe doświadczenia wykazały, że białka pochodzące od gospodarza były źródłem substratów prowadzących do powstawania siarczanu fenolu i siarczanu p-krezolu. Z kolei odporne na trawienie białka dostarczone z dietą sprzyjały powstawaniu 3-fenylopropionianu i kwasu hipurowego.
Co według badania zmienia dostępność składników dla mikrobioty?
| Składnik lub źródło | Co dzieje się w jelicie? | Potencjalne znaczenie |
| Błonnik roślinny | stanowi substrat dla mikrobioty | ogranicza wykorzystywanie białek gospodarza |
| Białka roślinne odporne na trawienie | docierają do jelita grubego | dostarczają bakteriom dodatkowych substratów |
| Białka śluzu jelitowego | mogą zostać wykorzystane przez bakterie | mogą być źródłem substratów do produkcji m.in. p-krezolu |
| Zróżnicowana dieta roślinna | dostarcza błonnika, białek i związków fitochemicznych | może zmieniać skład i aktywność metaboliczną mikrobioty |
Czy bakterie naprawdę mogą „zjadać” nasze jelita?
Takie stwierdzenie jest chwytliwe, ale wymaga doprecyzowania. Wyniki nie oznaczają, że przy jednym dniu diety ubogiej w błonnik mikroorganizmy zaczynają dosłownie niszczyć jelito. Chodzi o wykorzystanie przez część bakterii składników warstwy śluzowej jako źródła substancji odżywczych. Śluz jest stale produkowany i odnawiany, dlatego samo jego bakteryjne wykorzystanie jest elementem złożonych relacji między gospodarzem a mikrobiotą.
Znaczenie ma natomiast równowaga. Warstwa śluzowa pełni funkcję bariery ochronnej i ogranicza bezpośredni kontakt bakterii z nabłonkiem. Dlatego długotrwałe warunki sprzyjające nadmiernemu wykorzystywaniu śluzu są przedmiotem zainteresowania naukowców.
Nowe odkrycie komplikuje historię mikrobiomu
Druga publikacja tego zespołu, zamieszczona w Nature Metabolism, przyniosła równie istotne odkrycie. Dotychczas zakładano, że wiele metabolitów indolowych i fenolowych krążących we krwi jest wytwarzanych przede wszystkim przez mikrobiotę. Badania wykorzystujące znakowanie izotopowe u myszy i szczurów oraz doświadczenia na ludzkich komórkach wykazały, że część z tych substancji może powstawać również w komórkach ssaków, niezależnie od bakterii jelitowych. Dotyczyło to między innymi indolo-3-mleczanu i indolo-3-octanu. Z kolei powstawanie innych związków, takich jak indolo-3-propionian czy p-krezol, wymagało udziału bakterii.
To ważne rozróżnienie. Jeżeli stężenie określonego metabolitu we krwi zmienia się wraz ze składem mikrobioty, nie oznacza to automatycznie, że bakterie są jego jedynym producentem. Dieta i stan organizmu mogą jednocześnie zmieniać mikrobiotę oraz metabolizm własnych komórek.
Co te badania oznaczają dla naszej diety?

Nie trzeba poszukiwać egzotycznych produktów ani specjalnych suplementów. Praktyczne wnioski są znacznie prostsze: warto regularnie dostarczać różnorodnych produktów roślinnych. Dobrymi źródłami błonnika są warzywa, owoce, pełnoziarniste produkty zbożowe, nasiona roślin strączkowych, orzechy i pestki. Szczególnie ciekawe w świetle nowych badań mogą być strączki i pełne ziarna, ponieważ oprócz błonnika dostarczają również białka roślinnego.
Nie należy natomiast interpretować wyników jako dowodu, że każdy powinien przejść na dietę całkowicie roślinną. Badanie wyjaśnia mechanizmy związane z wykorzystaniem określonych składników roślin przez mikrobiotę, a nie rozstrzyga, jaki model żywienia jest optymalny dla każdej osoby.
Błonnik okazuje się ważniejszy, niż sugeruje sama tabela wartości odżywczych
Nowe odkrycia pokazują, dlaczego ocena żywności wyłącznie przez pryzmat kalorii, białka, tłuszczu i węglowodanów może być niewystarczająca. To, czego sami nie jesteśmy w stanie strawić, może stanowić pokarm dla bilionów mikroorganizmów zasiedlających przewód pokarmowy.
Co szczególnie interesujące, naukowcy pokazali, że znaczenie może mieć nie tylko błonnik, lecz również odporna na trawienie część białek roślinnych. Dostępność tych składników wpływa na to, z jakiego materiału korzystają bakterie i jakie produkty metabolizmu ostatecznie powstają. Na razie są to przede wszystkim odkrycia mechanistyczne i nie pozwalają jeszcze stworzyć konkretnej „diety na mikrobiom”. Dają jednak kolejny argument przemawiający za tym, że różnorodność produktów roślinnych może mieć znaczenie nie tylko ze względu na witaminy i minerały, ale również dlatego, czym karmimy własną mikrobiotę.
FAQ
Czy bakterie jelitowe naprawdę mogą odżywiać się śluzem jelitowym?
Tak. Niektóre bakterie są zdolne do wykorzystywania składników śluzu produkowanego przez organizm. Nowe badanie wykazało, że białka pochodzące od gospodarza mogą stanowić substrat do produkcji określonych metabolitów bakteryjnych.
Co się dzieje z mikrobiotą, gdy jemy mało błonnika?
Zmniejsza się ilość jednego z ważnych źródeł pożywienia dla mikroorganizmów jelitowych. W badaniach ograniczenie dostępności błonnika sprzyjało większemu wykorzystywaniu przez bakterie białek pochodzących od gospodarza.
Czy większa ilość błonnika chroni śluzówkę jelit?
Badanie wskazuje, że błonnik może ograniczać bakteryjne wykorzystywanie białek gospodarza, w tym związanych z warstwą śluzową. Nie należy jednak traktować błonnika jako leku chroniącego przed konkretną chorobą jelit.
Czy białko roślinne jest dobre dla mikrobioty?
Niektóre jego frakcje mogą docierać do jelita grubego i być wykorzystywane przez bakterie. W nowym badaniu odporne na trawienie białka roślinne sprzyjały profilowi metabolitów kojarzonemu z dietą roślinną.
Jakie produkty warto jeść, aby dostarczać błonnika?
W codziennej diecie warto uwzględniać warzywa, owoce, pełne ziarna zbóż, płatki owsiane, kasze, fasolę, soczewicę, ciecierzycę, orzechy i nasiona. Zamiast koncentrować się na jednym „superprodukcie”, korzystniej jest różnicować źródła błonnika.
Czy wszystkie metabolity jelitowe produkują bakterie?
Nie. Nowe badania pokazują, że część metabolitów indolowych i fenolowych może być wytwarzana również przez komórki organizmu. Inne, w tym indolo-3-propionian oraz p-krezol, są zależne od metabolizmu mikrobioty.
Źródło: When gut microbes run low on fiber, they may start eating you https://www.sciencedaily.com/releases/2026/08/260814235842.htm

