Wczoraj wiadomo wigilia, na temat jedzenia nie ma się co rozisywac bo temat wszędzie już był poruszany a każdy robi jak chce ;)
U mnie jak pisałem 2 posilki czyli akurat około treningowe swoje a potem już kolacja wigilijna u moich rodziców a później u Basi. Popróbowane po trochu, najwięcej chyba ryb, a tak to na zasadzie 3 pierogi, kilka uszek, trochę barszu, 3 zmniaki z grzybami itp
Co by to były za św bez Kewina xD ale tylko chwilę oglądaliśmy
Dziś z rana dzień jak co dzień ale plus taki ze wstaliśmy bez budzika a nie jak w tyg z budzikiem
Zakarecone Cardio, zjedozne standardowe snaidsnie i na trening
W sumie w szoku byłem ile ludzi trenowało
Klatka i triceps(lekko)
Wyciskanie sztangi w skosie górnym 2s 6-8p i 10-12p 6 7x 120kg 10x100kg
Wyciskanie na hammerze "poziomym" 3s 6-8p, 10-12p i trzecia seria ciezar na 10 ruchów i robisz 5p - 20sek - 5p - 20sek - 5p - 20sek - max powt 45kg 40kg
Wyciskanie z ziemi, florr Press hatle 3s 10-12p 32.5kg
Brama - ściaganie linek 4s 12p - 30x1
Buttefly ewentualnie rozpiętki 3s 12p - 30x1
Dipsy maszyna 3s 10-12p (ciezar na 12p ale 3 ciezkie serie to w ostatniej może być 10p) dipsy 84kg
Wyprosty ze sznurem 3s 12p, 12p - cieżar na 12p - 6p - 15sek - 6p - 15sek - 6p - 15sek - max.
30min Cardio na czczo
Trening naprawdę mega dobry. Dołożone wszędzie, nabcie bardzo dobre od samego początku a dziś nawet waga ciut mniej jak wczoraj.
Ogólnie na plus
Po treningu szybki ogar swój posiłek standard kelik platki banan wpi i posiedzenie u Basi a potem wieczorem u mnie
Micha dziś można powiedzieć że dziś akcept z kilkoma rekreacjyjnymi produktami
1.platki ryżowe wpi
2.kleik platki wpi banan
3 ziemniaki szynka wieprzowa parzona
4-5.4 pierogi, kawałek suma, pierś z kurczaka, "2 krokiety" - naleśnik bez panierki i upiecozne w prezencie który dostałem pod choinkę czyli do pieczenia bez fatu ;)
6.platki ryżowe wpi
Wegli napewno niedojedzone ale fatu pewno więcej.
Ogólnie te. Dni j**ly że nawet nie wiem kiedy, zawse te święta tak lecą dobrze ze jutro nie pon.
Ale w sumę potem 3 dni do pracy i znów długi weekend więc do przeżycia.
Jutro ciężkie plecy trzeba korzystać te ostatnie dwi. A potem będzie się myśleć jak i gdzie dalej bo Narazie bez pomysłu
