Szacuny
11204
Napisanych postów
52096
Wiek
32 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
Pamietam jak rok temu chodziłem na basen przed pracą o 6.00 rano. Ja pier@ole wejść do zimnej wody zaraz po przebudzeniu w zimie... Nienawiść pozostała
Jest liderem w tym dzialeSzacuny
23318
Napisanych postów
25306
Wiek
37 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
1020750
19/9/2019
Rozgrzewka
800m bieg oddech tylko nosem (bieg 3 maksymalnie)
Trening właściwy
100m sprint
100m spacer, bieg 3.
Schłodzenie
800m bieg, bieg 3.
Komentarz:
Kolejne poranne bieganie za mną. Tym razem sprinty, mniejsza objętość, ale większa intensywność. Ciemno jak w d**ie, nawet na stadionie nie było swiateł...
Ostatnio mam dość ciekawe przemyślenia odnośnie możliwości biegowych organizmu (możliwe, że tylko mojego). Otóż biegam jedynie w butach minimalistycznych (Merrell Vapor Glove, Vibram FiveFingers, Merrell Trail Glove, Vivobarefoot Primus Trail), biegam metodą POSE, czyt. na śródstopie. Po swoich doświadczeniach stwierdzam, że biegając minimalistycznie, naprawdę ciężko zrobić dużą objętość biegową. Przede wszystkim zauważyłem, że jest to spowodowane:
- pracą w pełnym zakresie ruchu stawu skokowego w trakcie biegania na śródstopie, rozciągamy mocno achillesa i zmuszamy łydkę do mocnej pracy, czego nie robimy w "zywkłych" butach biegowych poprzez dropa, ani tym bardziej chodząc w "zwykłych" butach,
- priopriocepcja, czujesz każdy kamyk i nierówność pod stopą, Twój mózg w pewnym momencie mówi "Dość" i nie pozwala się też np rozpędzić na zbiegach, zapobiega to potencjalnemu uszkodzeniu,
- w moim przypadku jest jeszcze waga, więc 85kg biegający kloc, co łączy się z punktem pierwszym i drugi, po prostu stopy są mocno zmęczone.
Dlatego też biegam rzadziej z większą jednostkową objętością, lub często z bardzo małą objętością jednostkową.