Jest liderem w tym dzialeSzacuny
23223
Napisanych postów
11658
Wiek
49 lat
Na forum
11 lat
Przeczytanych tematów
362021
Ja do chodzenia na co dzień staram się żeby było płasko, najchętniej zero drop i mało/wcale amortyzacji. Żeby stopy mogły jak najbardziej naturalnie pracować.
O takie mam teraz:
Do truchtania też czasem próbuję to przenieść, ale w warunkach miejskich (asfalt, kostka) to jednak bieganie w minimalistycznych butach mnie przerasta na razie. Może kiedyś jak mnie będzie mniej, a kopyto mocniejsze.
"Jeszcze nie jest ze mną tak żle, żeby robaki zaczynały mlaskać na mój widok, kiedy jadę wózkiem po łące..." nie moje tylko Sebastiana Fitzka z "Pasażera 23", ale sobie pożyczyłam.
Szacuny
1416
Napisanych postów
15979
Wiek
38 lat
Na forum
13 lat
Przeczytanych tematów
230563
Ja lubię szpilki, ale dawno nie nosiłam. Dzisiaj zapomniałam butów do pracy (miałam tylko sportowe i w aucie też choć ze 3 pary to same sportowe) i miałam wizję dojechania do pracy i wymianę adidasów na obcasy, które trzymam pod biurkiem to wolałam się spóźnić, ale za to wrócić po treningu po płaściutkie baleriny na samą myśl mi się słabo robiło haha a kiedyś chodziłam dzień w dzień
Jest liderem w tym dzialeSzacuny
6785
Napisanych postów
36465
Wiek
47 lat
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
683031
Teraz takie buty spoortowo-codzienne robią że można i do marynarki nosić. Męskie oczywiście, więc jest wygoda. Chociaż ja mam chyba więcej par butów niż moja żona .