Ja trzymam z Viki - to nie są temperatury do życia.
30 stopni o północy na zewnątrz i 29 w domu, to jest aberracja.
Jak tyle będzie w południe - nie będę się cieszyć, ale jakoś przetrwam. W dużym mieście 39 w cieniu latem, jak w ostatni weekend, to jest rzeźnia. Jakbym siedziała w parku nad wodą, to może by było lepiej.
Zmieniony przez - Ghorta w dniu 2026-07-01 15:54:10
30 stopni o północy na zewnątrz i 29 w domu, to jest aberracja.
Jak tyle będzie w południe - nie będę się cieszyć, ale jakoś przetrwam. W dużym mieście 39 w cieniu latem, jak w ostatni weekend, to jest rzeźnia. Jakbym siedziała w parku nad wodą, to może by było lepiej.
Zmieniony przez - Ghorta w dniu 2026-07-01 15:54:10
1
Κατά τον δαίμονα εαυτού.
------
Mój dziennik: http://www.sfd.pl/DT__Ghorta_ghrrromi_fat-t1096396.html
