Buty biegowe nie nadają się do chodzenia. Szybko je zjedziesz, bo są robione tak, żeby przyjmować inne obciążenia. A przynajmniej tak czytałam. Ja chodzę tylko w takich zjechanych
Co do ciuchów to ładne kupuję tylko do jogi, ale legginsy noszę na zmianę z szortami latem. Nie wysiedziałabym w normalnych spodniach. Lubię te najtańsze do biegania z Decathlonu i comfortlux Oysho. Wszelkie uciskające i wyszczuplające to zło. Mam jedne z 4F i właściwie nie noszę :/ Tylko takie cieniutkie, mięciutkie. Jakbym nie była taka nudna i rozsądna to bym chętnie obkupiła się w śliczne ciuszki jogowe, staniczki itp. Ale potem w sumie i tak ćwiczę w byle czym xd Mam takie stare, za luźne spodenki dżinsowe z czasów, gdy byłam dużo grubsza, i są idealne
Co do ciuchów to ładne kupuję tylko do jogi, ale legginsy noszę na zmianę z szortami latem. Nie wysiedziałabym w normalnych spodniach. Lubię te najtańsze do biegania z Decathlonu i comfortlux Oysho. Wszelkie uciskające i wyszczuplające to zło. Mam jedne z 4F i właściwie nie noszę :/ Tylko takie cieniutkie, mięciutkie. Jakbym nie była taka nudna i rozsądna to bym chętnie obkupiła się w śliczne ciuszki jogowe, staniczki itp. Ale potem w sumie i tak ćwiczę w byle czym xd Mam takie stare, za luźne spodenki dżinsowe z czasów, gdy byłam dużo grubsza, i są idealne

w salomonach jeszcze nie biegałam 
