Jest liderem w tym dzialeSzacuny
6949
Napisanych postów
63360
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
787914
Ja ogólnie nie lubię tego czasu bo przybywa mi obowiązków. Do zmiany czasu sporo zajęć moje dzieci ogarniały same bo było jasno i mogli sami wracać teraz muszę tak organizować sobie dzień żeby jeszcze po nie pojechać bo pogoda różna, ale przede wszystkim robi się ciemno. Ale jeszcze 2 miesiące i znów zacznie dnia przybywać
Jest liderem w tym dzialeSzacuny
6788
Napisanych postów
36467
Wiek
47 lat
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
683056
MI tam łokieć doskwiera niestety coraz bardziej -0 widzę znów spore ograniczenie ruchu. Irytuje mnie to. Trenuję na miarę możliwości., ale widzę niestety coraz więcej ograniczeń, które muszę uwzględniać. Niemniej jednak tragedii nie ma. Miałem teraz prawie dwutygodniową dziurę w treningach - związaną z zawodowymi sprawami (wyjazdy, szkolenia, nawał pracy), więc aktualnie wracam powoli do rytmu. Zazwyczaj po przerwie zajmuje mi to 3-5 tygodni. SKS tak zwany
Jest liderem w tym dzialeSzacuny
14760
Napisanych postów
21919
Wiek
43 lat
Na forum
14 lat
Przeczytanych tematów
620936
Bardzo nie lubię tej zmiany czasu. Nie dość że trudno mi się przestawić (nadal funkcjonuje w starych godzinach bo nie jestem w stanie iść później spać) to jeszcze krótki dzień mnie dobija, bardzo nie lubię tej ciemności. Także do marca to będzie wegetacja. Nie ma już opcji żeby w tygodniu pobiegać w terenie.
Jest liderem w tym dzialeSzacuny
6949
Napisanych postów
63360
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
787914
Mnie już lepiej nastawia styczeń, mam świadomość, że dnia przybywa ale wydaje mi się, że w styczniu już jest więcej takich słonecznych dni niż w listopadzie i grudniu.
Szacuny
2
Napisanych postów
30
Wiek
50 lat
Na forum
307 dni
Przeczytanych tematów
181
Już mnie też dopadł jesienny Blues. Ale się nic nie odzywam. Syn już ma 24 lata, studiuje i jest samodzielny, z czym długo było trudno mi się z tym pogodzić. Jestem z niego dumna. Planujemy Święta Bożego Narodzenia spędzić we Wrocławiu u moich rodziców. Więc już jestem myślami na wycieczce. Tyle pytań, a tak mało odpowiedzi. Postanowiłam że wrócę do treningów w nowym roku. Teraz tylko jakaś gimnastyka i spacery. Sprzęt czeka zakurzony i sprawia że czuje wyrzuty sumienia. Jedyne co mi się udaje to sen i w miarę dobra dieta. Takie to już życie rencisty.