skoro biznes się kręci i ludzie doceniają jakość. A nie myślałaś, żeby otworzyć knajpkę w Polsce? Czy zupełnie już nie masz ochoty być w tej branży? Szkoda, że system podatkowy aż tak odstrasza, nie ma żadnej pomocy żadnych ulg dla małych biznesów? Ja jestem już prawie 5 lat, a wracać chcę za jakieś dwa, jeszcze chcę dozbierać trochę kasy
po prostu nie wyobrażam sobie tutaj zakupić domu (nie ma szans najmniejszych, chyba że mortgage na całe życie i to poza Londynem, gdzieś hen daleko, w Londku to może małe mieszkanie w jakiejś starej kamienicy za 400tys funtów gdzieś na obrzeżach by się dostało ale też pomyśl co w zamian w Polsce kupisz za 2 mln złotych lol) i to jest w sumie główną przyczyną Poza tym trochę mi doskwiera, że nie jestem ''u siebie'' i te multi kulti też mnie czasem wkurza (a jeszcze mieszkam obecnie w dzielnicy, w której przeważają muzułmanie)
""Doubt is enemy number one of progression"
Dziennik : http://www.sfd.pl/DT_MissInvincible-t1065640.html
Blog kulinarny: http://www.sfd.pl/[BLOG]_MissInvincible_w_kuchni-t1100371.html
moze by sie zwrocilo po x latach, tak czy siak jest jakies zapokojenie checi sprobowania, duzo doswiadczenia i fajnych wspomnien. Ulgi podatkowe to maja wlasnie duze przedsiebiorstwa, ktore zatrudniaja duzo ludzi itp. W Polsce to inna bajka, ale jesli chodzi i zyski to chyba jest podobnie i tez mam wrazenie ze rynek jest mocno nasycony, jest duza roznorodnosc, no balabym sie