Cały dzień się przymierzałem do treningu siłowego i wyszło z tego wieczorna degustacja wina!
Co prawda wcześniej przejechałem na rowerze 20km po ścieżce rowerowej (silnie wiało - niestety wiatr w plecy nie równoważył wiatru w twarz!)
Piję i ze smutkiem stwierdzam, że coraz mniej mogę (a może tylko tak mi się wydaje? - chyba brak mi partnera treningowego!)
Co prawda wcześniej przejechałem na rowerze 20km po ścieżce rowerowej (silnie wiało - niestety wiatr w plecy nie równoważył wiatru w twarz!)
Piję i ze smutkiem stwierdzam, że coraz mniej mogę (a może tylko tak mi się wydaje? - chyba brak mi partnera treningowego!)


