Szacuny
0
Napisanych postów
342
Wiek
32 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
2929
no dobra ale dam nawet te 2 minuty przerwy w przysiadzie i w wiosłowaniu i już mi się trening wydłuży do ~1h 10min i cały wysiłek z układaniem planu treningowego w którym "zmieszcze" wszystko w 50 minutowym treningu pójdzie na marne...
a lepiej jest na początku planu treningowego stosowac krótkie przerwy a potem w miare wzrastania ciężaru wydłużac też czas przerw czy na odwrót?
Szacuny
88
Napisanych postów
7934
Wiek
33 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
220122
pedro1993
A po co trzymać się takich sztywnych ram czasowych ? Jeśli robisz "na odwal się" i ćwiczysz na czas, to nie ma sensu trenować.
Ale po co ? Po co tak kombinować i nie potrzebnie zaskakiwać układ nerwowy(w tym przypadku) ? Jakie cel ? Bo takie krótkie przerwy do niczego nie prowadzą, po siadach 2-4 min, to optimum, a najlepiej do uregulowania tętna.
Szacuny
0
Napisanych postów
342
Wiek
32 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
2929
dobra wydłuże te przerwy
jeszcze jedna sprawa
jak obciążenie sięgnie już 95% maxa dla np. 10 powt to najprawdopodobniej w 4 serii już nie uda mi się zrobic prawidłowych 10 powt z tym ciężarem. Co zrobic w takiej sytuacji? Gdzieś czytałem (chyba w jakims artykule Poliquina) że można zostawic ilośc powtórzeń dla 1 serii a w następnych robic tyle ile damy rade zachowując łączną liczbę 40 wykonanych powtórzeń. Tylko nie moge odnaleźc tego arta i przypomniec dokładniej jak to było
Szacuny
0
Napisanych postów
342
Wiek
32 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
2929
gdzieś (na forum albo w jakiejś gazecie) przeczytałem że jast taki wariant progresji że jak np miałeś zrobic 4x10powt jakiegoś cwiczenia a np już przy 3 serii nie masz siły wykonac tych ostatnich 2 to dokładasz piątą serie w której robisz tyle powtórzen ile Ci brakło w poprzednich seriach tak żeby zachowac 40 powt