08. 07. czwartek
klatka lekko, barki ciężko, tric lekko
combo kon eks skos + 4 x 10
12 x 10/15 x 10/18 x 10/21 x 10 --> czuć było ciężar
15 x 10/18 x 10/21 x 10/24 x 9 --> ładnie
brama 3 x 12-15
10 x 15/10 x 15/10 x 15 --> lekko, dokładnie
10 x 15/12,5 x 15/(12,5 x 8, 10 x 7 - drop) --> do upadku
PP rampa 8
40 x 8/50 x 8/60 x 8/70 x 8 --> dość ciężko
30 x 8/50 x 8/70 x 8/80 x 4 i pół --> ajj niewiele brakowało
podciąganie sztangi szeroko do mostka 4 x 10
20 x 10/30 x 10/40 x 10/50 x 10 --> lekko, ciężar testowy
40 x 10/50 x 10/60 x 10/70 x 10 --> już ciężko
prostowanie z linka wyciągu 3 x 12-15
15 x 15/17,5 x 15/20 x 13 --> paliło
17,5 x 15/20 x 15/22,5 x 15 --> skatowałem się
przedramię ss
nachwyt 30 x 15/32,5 x 15/35 x 15
podchwyt 30 x 15/32,5 x 15/35 x 15 --> paliło w cholerę
nachwyt 32,5 x 15/35 x 15/37,5 x 15
podchwyt 32,5 x 15/35 x 15/37,5 x 15 --> łooostro
czas - 53 minuty
Była moc i chęć do treningu mimo 10 godzin w upale i tego że już od 6 rano na nogach. W PP drgnęło, mam nadzieję że progres się utrzyma. Na siłce pustawo wiec miałem dużo swobody, sezonowcy już wypracowali formę wakacyjną
Dzisiaj ze względu na zabiegany dzień zmieściłem tylko 6 posiłków:
1. whey, owies
2. kurak, ryż, pomidor, oliwa
3. jw
4.
jaja, ryż, ogórek
mała drzemka
trening
5. whey, carbo
6. jaja, razowiec, ogórek, pomidor
może przed snem wcisnę wheya
