25.10. poniedziałek
klata, tric
1. Dips rampa 5
10 x 5
20 x 5
30 x 5
40 x 5
50 x 5
60 x 3
2.
Wyciskanie sztangi skos + rampa 8
90 x 8
100 x 8
105 x 3
3. Wyciskanie sztangielek szerokie poziomo 3 x 10
21 x 10
24 x 10
27 x 10
4. Francuz sztangielkami leżąc rampa 8
12 x 8
15 x 8
18 x 8
21 x 6
5. Ściąganie lin wyciągu z rozerwaniem na boki 3 x 12
20 x 12
22,5 x 12
25 x 12
6. Brama 10 up and down the rack
5 x 10
7,5 x 10
10 x 10
12,5 x 10
15 x 10
17,5 x 7
15 x 12
12,5 x 13
10 x 15
7,5 x 19 --> zgon
czas - 65 minut
Stwierdziłem że zastosuję terapię szokową dla klatki. Musi ruszyć.
Dipsy - czwarte pewnie bym wymęczył. Jest MOC
Wycisk na skosie - tu totalnie popieprzyłem progresję. Miałem zacząć od 70 kg

Nie wiem o czym ja myślałem... tzn wiem ale nie powiem

Klata zmęczona po dipsach, ciężko.
Wycisk szeroki - bez zwężania w górnej fazie ruchu, stałe napięcie i rozciąganie mięśni. Pełne mind-muscle connection
Francuz z powolnym opuszczaniem, nieźle dał popalić. Katowanie trica kolejnym wyciskiem byłoby bez sensu.
Liny jak zwykle skatowały trica.
Brama - ciężar testowy, za tydzień zaczynam od 10 kg. Masakra. Totalnie spopieliłem klatkę. Jutro pewnie nie podniosę rąk
Fajny trening, podoba mi się. Oby zadziałał.