INSANE96 na pewno wycwiel ci odpowie tylko musi wrócić z zawodów (jest już w drodze) .
1
Ilość wyświetleń tematu: 418053
Poleciała już Moksa będa jeszcze dzisiaj igły .
wycwielWróciłem i kurcze z kontuzją !
Nie dobrze bo mi się zacznie sypać plan treningowy chyba że szybko mnie naprawią . Rano wstaję i lewy łokieć się nie prostuje do końca i nie zginaPoleciała już Moksa będa jeszcze dzisiaj igły .
Drużynowo 3 miejsce a indywidualnie 5 . Z jednej strony to dobrze bo pierwsze trzy miejsca zajęli chłopaki z JW z Lublińca . Rok temu to trochę dziwnie wyglądało bo z nimi wygrałem w tym roku zmienili sposób punktowania ( i dobrze ).Drużyna rodzinnie ( syn i synowa ) mimo zmiany punktacji pudło było .
Duża ilość pompek - to żadna tajemnica cały czas powtarzam robienie pompek w seriach nie przekłada się na serię " wielokrotnych pompek " ( a takimi są pompki na komendę ) . Trzeba wykonywac długą serię z progresją z treningu na trening . Ja np . do 300 powt. robiłem to codziennie teraz wykonuję ponad 400 ale co drugi dzień .To jest wytrzymałość a ona lubi systematyczność i progres czy to w ilości powt. czy w czasie przebywania w pozycji pompki .Ja jak wystartowałem pierwszy raz w zawodach zrobiłem wynik w okolicach 100 powt. Wiadomo przy takich ilościach dochodzą jeszcze od czasu do czasu różne " kombinacje" np. pompki 30/30 ( 30 sek w dole - 30 sek w górze ) mój dotychczasowy rekord to 17 min.( czyli 17 pompek) lub inne wartości czasowe w zależności co tam sobie wymyślimy bo nigdy nie wiadomo na jakie tempo ( komendy dół - góra ) sie trafi na zawodach . Wczoraj tempo było bardzo szybkie ale mozna trafić na długie przytrzymania w dole lub górze .No i ćw. na brzuch i prosty grzbietu ( ja zasuwam na rzymskim )i tez z progresja wbrew zaleceniom czyli do bólu" niestety coś za coś " . Co do serii z obciążeniem u mnie się nie sprawdzały ( w ogóle serie są dobre dla początkujących moim zdaniem oczywiście ) lepsze efekty dają mi serie na mini poręczach z pogłębionym ruchem .No i chyba najważniesze ja to robie systematycznie 8 lat nic się nagle nie zrobiło a i WW ( wyciskanie wielokrotne sztangi leżąc) którym się zajmuje 15 lat nie jest bez znaczenia ( przynajmniej przygotowało mi obręcz barkowa i tricepsy ).
Dobra a teraz idę naprawiać łokieć .

Nasz sklep
Mega promocja
Podobne tematy
Artykuły