Wracając na ziemie dolnośląską to waga 83,5kg a tygodniówka
podciąganie 154 + 21 = 175
pompki 11 497 + 1 482 = 12 879 ( troche mniej w tym tygodniu bo wyprawa po złote runo była )
Oglądam po raz kolejny tą swoją próbę i normalnie nie wierzę że nie miałem ostrzeżeń ale moi współtowarzysze pompowania też nie lepiej .
Pomijam już wykonanie gdy zostałem sam bo nie mając uwag co do pozycji włączyło mi się "cwaniactwo " zawodnicze i skrócenie ruchu było jak byk.
W tym wykonaniu jak by trzeba było to i 300 by pękło wiadomo w słabym stylu ale punkty dla drużyny trza było wyrobić a przy okazji dla siebie bo do indywidualnej klasyfikacji też się zgłosiłem a wiadomo jak u mnie z podciąganiem cieńko , brzuszki też jeszcze nie bardzo mam opanowane .
Drużyne na miejscu na szybko skompletowałem o synku nie będę pisał któremu kazałem kilka podciągnięć wykonać natomiast Zuza jedyna kobieta w tym towarzystwie to prawdziwa gwiazda trójboju siłowego ( KS Tęcza Kielce ) napiszę tylko o jej rekordzie na ławce poziomej 167kg !

. Myslę że była najsilniejsza w tym dniu na sali no to jak mogliśmy nie wygrać z drużynami policji z Katowic i komandosów z Lublińca
