Szacuny
19
Napisanych postów
802
Wiek
31 lat
Na forum
13 lat
Przeczytanych tematów
11706
Czy praca na 5x5, ale piszę tutaj o domowym treningu bez sztang, sztangielek, ale na gimnastyce/kalistenice przyniesie efekty w postaci masy? Oczywiście ćwiczenia są wymagające nie jakieś tam zwykłe pompki, ale pompki na jednej ręce, pistolety, nachwyt, stanie na rękach, L-sit itp oraz dieta na bilansie kcal +
Słyszałem także, że praca na małych powtórzeniach nie powinna trwać długo tj do 8 tyg. po czym zmiana na większe repy, to stwierdzenie również odnosi się do kalistenicznych ćwiczeń czy tylko do sztang i wolnych ciężarów? Podobno trenując na siłę trenujemy CUN, więc możliwe, że nie powinno się cały rok pracować na 1-5 powtórzeń i masakrować się wymagającymi ćwiczeniami, jakie macie zdanie na ten temat?
Szacuny
11184
Napisanych postów
52124
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
Zależy jakie chcesz mieć rezultaty . Ja w treningu manipuluję czasem przerw: jak czeka mnie ciężkie dźwiganie, to nie żałuję sobie odpoczynku. Jeżeli zaś jestem świeżo po zejściu z ciężarów, to lubię sobie podkręcić śrubkę. Raz możesz robić 10 sek, innym razem 30 sek, jeszcze innym 90 sek przy zmianie ilości powtórzeń w serii, zakładając, że Twój cel to wytrzymałość.
Szacuny
2342
Napisanych postów
30808
Wiek
42 lat
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
272004
Słyszałem także, że praca na małych powtórzeniach nie powinna trwać długo tj do 8 tyg. po czym zmiana na większe repy, to stwierdzenie również odnosi się do kalistenicznych ćwiczeń czy tylko do sztang i wolnych ciężarów?
Generalnie nieprawda. Ok 8 tygodni to czas w jakim zwykło się polecać zmianę planow. Zmiana planu to może być zmiana ciężaru czy powtórzeń ale równie dobrze można zachować ilośc powtórzeń a zmienić metodę treningową. Tyczy się to zarówno kalisteniki jak i ćwiczeń na siłowni.
Podobno trenując na siłę trenujemy CUN, więc możliwe, że nie powinno się cały rok pracować na 1-5 powtórzeń i masakrować się wymagającymi ćwiczeniami, jakie macie zdanie na ten temat?
CUN trenujesz nie tylko na 1-5 powtórzeń. Dużą ilością powtórzeń również możesz go "masakrować
"Będąc na diecie najważniejsze jest, by wieczorem zasnąć, zanim się zechce żreć"