Cześć
Od dłuższego czasu starałem się rozwiązać mój problem z klatką.
Po przeczytaniu wieeelu stron na tym forum, postanowiłem się skontaktować z Panem Rylskim... Niestety - terminy dopiero na przyszły rok.
Zdecydowanie nie chciałem tyle czekać. Wiele pozytywnych opinii słyszałem o Panie Romanie Burdzie i to z nim się skontaktowałem.
Wszystko przebiegło bez problemu... Na zabieg czekałem jakoś 2 tygodnie.
Sam zabieg mimo, że bezbolesny to strasznie nieprzyjemny. Zgadza się, bólu nie czuć. Jednak wszystkie szarpnięcia, dotknięcia, przyciśnięcia itd. są wyczuwalne. No i ten dym i smród przypalania... Nie mówiąc o samym widoku.. Dla mnie dramat :)
Pierwsze, górne zdjęcie jest wykonane dosyć dawno temu - około miesiąc przed zabiegiem i byłem jeszcze w trakcie redukcji.
Końcowa sylwetka była lepsza i zatłuszczenie mniejsze i to był mój błąd. Po wycięciu gruczołów był problem, ponieważ na klatce przez redukcję nie miałem za dużo tłuszczu i trudno było ją ukształtować. Więc nie jest do końca prawdą, że trzeba zrobić mocną wycinkę przed zabiegiem. Wiadomo, nie można być świnką ale troszkę tego tłuszczu się przyda. Zdjęcie dolne obrazuje dzisiejszą sytuacje. Jestem 8 dni po zabiegu i około 2 tyg bez jakichkolwiek ćwiczeń. W piątek mam ściągane szwy i pewnie kolejne 2-3 tyg w pasie uciskowym. Zdejmuje sobie pas raz dziennie w celu przemycia tych miejsc no i sama klatka perfekcyjnie nie wygląda. Jest jakby napuchnięta właśnie w uciskanych przez pas miejscach. Raczej nie ma się czym przejmować nie ? Świeżo po zabiegu, więc chyba opuchlizna zejdzie :) Na obydwóch zdjęciach stanąłem jakoś krzywo, ale nic to nie zmienia :P
Zmieniony przez - MonsterLH w dniu 2018-09-19 20:35:55