To i ja sobie sieknę omleta. A co! Akurat wybija pora śniadania. Zapomniałem, że dzisiaj wszystkie sklepy zamknięte, gulasz mi zamarzł na kamień i zostałem tylko z czterema jajkami i zapasem suchej kiełbasy. Może jeszcze trochę żółtek suszonych mam.
@Sforcia - kobiety, komplementy i książki (kolejność losowa, zależnie od sytuacji) to kiedyś były moje pasje. Te trzy elementy dadzą się połączyć w ciekawej konfiguracji.

Tylko, że ja mało czytam literatury popularno-rozrywkowej

Niestety? Może i tak. Kinga niemal nie znam. Nie przepadam za horrorami, fantastyką, fantasy, sagami itp. Wolę wysysać smaczki ze zwyczajnych/realnych sytuacji, które zostawiają we mnie jakiś ślad i stawiają pytania, na które potem można próbować sobie odpowiedzieć.

No chyba, że mówimy o "Mistrzu i Małgorzacie". To dzieło wymyka się podziałom i na pewno nie jest realistyczne. Nieważne. W tym roku będę czytał zaległości z klasyki powszechnej i polskiej.
