Szacuny
554
Napisanych postów
6412
Wiek
47 lat
Na forum
12 lat
Przeczytanych tematów
57352
Takie wątpliwości ma każdy przed pełnym - jakbyś do tego dołożył dzieci dla których nie masz czasu bo przecież trenujesz to zrozumiesz moje decyzje co do jednego IM bez powtórek
Szacuny
179
Napisanych postów
2112
Na forum
14 lat
Przeczytanych tematów
82535
Shadow właśnie to jest w sporcie najtrudniejsze ludzie myślą że taki IM to coś niewyobrażalnego tyle godzin na wyścigu itd. a ja zawsze powtarzam jak z kimś rozmawiam że zawody to jest wisienka na torcie, to czysta zabawa to co ludzie widzą z boku, widzą że ktoś startuje itd to jest wierzchołek góry lodowej tak naprawdę robote robi się wtedy kiedy nikt nie widzi z dala od wszystkich, po nocach, w upały, w zimie. Najtrudniejsze we wszystkim to dyscyplina bo motywacja jest potrzebna żeby zacząć a dyscyplina do tego żeby to kontynuować. Fajnie jest pochwalić się zdjęciem na fejsbukach z zawodów, miejscem, czasem etc. ale tego ile to kosztuje wiedzą tylko ci którzy to robią. Mimo wszystko jeśli chcesz coś osiągnąć co by to nie było trzeba do tego poświęcenia. Sam nie jestem robotem to co widać w dzienniku to tylko no właśnie ta jasna strona. Z drugiej strony medalu znajduje się to czego nikt nie widzi takie trenowanie na ''cyferkach'' tzn. tempo, watty, metry itd. jest cholernie trudne zarówno fizycznie i co bardziej psychicznie trzeba mieć mnóstwo samozaparcia żeby to robić dzień po dniu, dzień po dniu i tak przez niemal cały rok.
Szacuny
452
Napisanych postów
5813
Wiek
47 lat
Na forum
13 lat
Przeczytanych tematów
438654
Ron, Pirlo, podpisuję się w 110 % pod tym, co piszecie. Wiem, że jest tendencja, żeby nie wywlekać bolączek treningowych na publiczne światło i nie pisać, że tu boli, tam strzyka, tu się nie chce, że ma się czasami ochotę rzucić to w cholerę, tak jak napisałeś Pirlo.
Z drugiej strony, jak się nie pisze o tym publicznie, to trudno dostać takie fajne wsparcie i poczucie więzi, jak np. ja od Was teraz.
Jest taki moment, w którym się wie, że jest się gotowym na pełen dystans?
Na zmęczeniu trenować trzeba do pełnego IM, to truizm. Pytanie, które mnie dręczy, czy jak to zmęczenie ustępuje, to jest uczucie mocy? Czy zawody robi się już też na zmęczeniu, siłą rozpędu?
Szacuny
179
Napisanych postów
2112
Na forum
14 lat
Przeczytanych tematów
82535
Do zawodów trzeba mocno odpocząć tak naprawdę zawody to zabawa bo podchodzisz w pełni wypoczęty, nic nie powinno boleć itd. Treningi są trudniejsze bo robi się je na ciągłym zmęczeniu. Trudno powiedzieć czy jest taki moment w którym wie się że można zrobić długi dystans na pewno jeśli przepływasz na treningu 3 km, biegasz 30 i jeździsz 150 bez fizycznej walki o przetrwanie to jesteś gotowy moim zdaniem. Mówię celowo o fizycznej walce bo te długie trneingi to w większości trening głowy ciężko to psychicznie znosić np. jazda 4 godziny na trenażerze albo bieg 30km na pętli robionej milionowy raz lub godzina ciągłego pływania na basenie. U ciebie warto będzie zrobić kilka długich treningów pływackich ciągłych tzn. np 3,5 km ciągiem właśnie w celu obycia się z odległością. Ja do drugiego Irona nie robiłem ani jednego takiego treningu a nawet od tamtego sezonu nie przepłynąłem ciągiem na basenie więcej niż 1km ale mi to nie było potrzebne więc tego nie robiłem wiedziałem że dystans nie stanowi problemu w debiucie na ukończenie to dystans stanowi problem a nie czas, tempa więc trenowanie do debiutu jest stosunkowo łatwe i przyjemne -)
Zmieniony przez - pirlo2122 w dniu 2017-07-10 19:20:24
Jest liderem w tym dzialeSzacuny
13823
Napisanych postów
23352
Wiek
56 lat
Na forum
11 lat
Przeczytanych tematów
636538
Shadow to uczucie zmęczenia to też nie takie jednoznaczne jest. Chodzi mi o to, ze czasami czujemy się zmęczeni i mamy ochotę odpuścić, też dlatego bo coś innego nam nie wyszło - jakieś inne okoliczności generalnie zepsuły nam nastrój, postrzeganie siebie itd. Wystarczy, ze powiedzie się na treningu - wyjdzie super czas - a już tego zmęczenia i ochoty na odpuszczenie nie ma. Nie neguję, ze masz pełne prawo czuć się zmęczony - chodzi mi o to żebyś poobserwował to swoje zmęczenie, bo potem moze być Ci bardzo ciężko wrócić do tego co osiągnąłeś teraz i będziesz żałował. Może wystarczy kilka dni na off i wróci przyjemność??
Szacuny
90
Napisanych postów
551
Wiek
52 lat
Na forum
12 lat
Przeczytanych tematów
26563
Na moje, mocno amatorskie oko, będzie ciężko.
Znam Ciebie z hartu ducha i szczerze mówiąc im słabiej jestes przygotowany czy "ułożony" zdrowotnie, tym lepiej wypadasz ale tutaj MNIE to nie przekonuje.
Zwyczajnie może zabraknąc dupogodzin z roweru.
Kibicuję niezmiennie i do zobaczenia na trasie.
Jest jeszcze kilka sikorów do wylosowania ;)
1
03.05.2016 I KRS Formoza Ultramaraton Kaszubski 46.3 km [5:20:15] 13.08.2016 Gorce Ultra-Trail 43 km [6:36:50] 18.02.2017 Trójmiejski Ultra Track 65 km [8:53:13] 22.04.2017 II KRS Formoza Ultramaraton Kaszubski 46.3 km [5:10:27] "Everyone has a plan until they get punched in the face" M.Tyson
Szacuny
2625
Napisanych postów
6702
Wiek
51 lat
Na forum
10 lat
Przeczytanych tematów
133432
zaraz sie Szajba zapyta o ile poprawiles czasy ... i ... pobiegniesz sprawdzic a poza tym jak ktos lubi biegac z połamana stopa .... to o jakim zmeczeniu my tu mówimy ? co to jest ? co za pytania w tym dzienniku ? biegasz plywasz jezdzisz ... i to wszystko na chlorofilu proponuje ryz z miodkiem i .... przejdz sie (nie biegnij ) odetchnij , i rob to co lubisz !! bez spiny !!
Szacuny
452
Napisanych postów
5813
Wiek
47 lat
Na forum
13 lat
Przeczytanych tematów
438654
Szajba - dzięki :)
Paatik - masz rację, duża część tego zmęczenia to zmęczenie psychiczne, im więcej jeżdżę na rowerze, tym mniej biegam, im mniej biegam, tym gorzej biegam, co powoduje stres w górę, jak jeszcze dojdzie do tego np. bark wyłączający na kilka dni z pływania, to uczucie nonsensu i wymykającej się nitki rośnie..
Pirlo - na pewno odpocznę, planuję ze 3, 4 razy pojechać 150 km na raz i zobaczyć, jak to jest. Mam jeden kłopot - u mnie wszędzie góry, a Malbork płaski, więc pewnie przeliczę to na np. 6 h ciągiem. Dzięki za sugestie :)
Heinz - kopę lat :) Dupogodziny to mój priorytet teraz. Dobrze, że żyjesz, jeszcze lepiej, że myślisz o kolejnych trasach. Zgadzam się na każdy pomysł w ciemno :)
Kebul - miodu też nie jem Dzięki za motywację !
Zmieniony przez - shadow78 w dniu 2017-07-10 20:01:17
Szacuny
11207
Napisanych postów
52120
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
KEBUL74
zaraz sie Szajba zapyta o ile poprawiles czasy ... i ... pobiegniesz sprawdzic a poza tym jak ktos lubi biegac z połamana stopa .... to o jakim zmeczeniu my tu mówimy ? co to jest ? co za pytania w tym dzienniku ? biegasz plywasz jezdzisz ... i to wszystko na chlorofilu proponuje ryz z miodkiem i .... przejdz sie (nie biegnij ) odetchnij , i rob to co lubisz !! bez spiny !!