SFD.pl - fitness, kulturystyka, trening, dieta i suplementacja

Kettlebells i bieganie - MaGor vol. II

temat działu:

Po 35 roku życia

słowa kluczowe: , ,

Ilość wyświetleń tematu: 181418

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
kabo9 Doradca
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 1511 Napisanych postów 9858 Wiek 43 lat Na forum 6 lat Przeczytanych tematów 972685
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 755 Napisanych postów 7687 Wiek 36 lat Na forum 5 lat Przeczytanych tematów 265915
Odnośnie rury - te węzły to raczej jakiś masochizm!
Mam rurę grubościenną 10cm owiniętą starą karimatą (podwójnie, ale mam też tak zrobiony drugi egzemplarz z pojedynczą) i oklejone to taśmą srebrną (tkaninową?). Działa. Bardziej mnie wygina i w kręgosłupie mi coś nastawia niż masuje, ale o to mi chodziło.

Muszę potestować wersję z pojedynczą karimatą.

"Nie znam się na BF. Najważniejsze by klata była większa od brzucha, bary szersze od talii, a najlepiej szersze od wrót stodoły, by kable były na przedramionach i ramionach, nogi jak dwa betonowe słupy i tyle." (Orzegów)

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Specjalista
Szacuny 56 Napisanych postów 5059 Wiek 28 lat Na forum 6 lat Przeczytanych tematów 134675
Czytam jak zwykle Powodzenia
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 540 Napisanych postów 10132 Wiek 44 lat Na forum 6 lat Przeczytanych tematów 68495
Kalikstat

1. Jak u Gacy wygląda dieta zbilansowana? (makrosy procentowo, na kg masy ciała, na oko?)


Nikt nie podawał makrosów itp. Dostawałeś kartkę z rozpisanymi posiłkami składającymi się z konkretnych produktów z podaną gramaturą. I tego miałeś się trzymać. System Gacy skierowany był/jest do ludzi, którzy nie interesują się dietetyką i jej niuansami.
Przykładowy dzień pamiętam. Gramatury produktów obliczał system komputerowy na podstawie pomiarów.

Przykładowa rozpiska dla faceta (kobiety dostawały inne gramatury)
Śniadanie 7:00
Płatki owsiane 5 łyżek, 5 śliwek suszonych, 250 g kefiru

II Śniadanie
Pierś gotowana na parze 150 g
Kefir 250 g
Marchew 150

Godzinę później owoce 250 g (poza bananami i winogronami)

Obiad
Pierś 175 g
Warzywa 250 g
Kasza gryczana 50 g
Oliwa z oliwek 15 g

Kolacja
Twaróg chudy 150 g
Jogurt naturalny 150 g

Wychodziło kalorycznie niezbyt dużo, ale głodny człowiek nie chodził

Kalikstat

2. Pisałeś o zapaści - z czego ona wynikała? Dieta? Za dużo sportu? Jak się objawiła?


Obstawiam: za dużo białka, za mało wody i węglowodanów. Białko obciąża nerki, a trawienie tłuszczu też ingeruje w gospodarkę wodną. U mnie dwa razy zapaść wystapiła po sikaniu. Zupełnie jakby się coś działo z elektrolitami. Niepokój w klatce, totalny brak siły i odjazdy świadomości. Wszyscy odruchowo jedzą słodkie wtedy. I zazwyczaj pomaga. Myślę, że rozsądniej byłoby się napić czegoś. Z drugiej strony przy ostatniej zapaści znalazłem swoje picie rano na podłodze w kuchni. Kiedy i jak zwróciłem nie pamiętam.

@Xzaar. Garmin ma ładny interfejs i szczegłówe podsumowanie, za które w Endomondo trzeba bulić żeby korzystać z konta premium. Ogólnie to mam dwie drogi eksportu pliku. Ładuję do Garmin Connect, a stamtąd eksportuję jako gpx. Potem już tylko import do Endomondo. Druga opcja: prosto z pamięci zegarka importuję plik .fit do Endomondo. Więco po co się męczyć?
Problem z tym, że strona Garmina muli dzisiaj jak nieszczęście.
===
Interfejs, interfejsem.
Pobiegałem i kłamałbym, że jestem rześki jak motylek. Po kolei...
Z samego rana młodzieniec uraczył mnie kawałem tortu urodzinowego. Specjalnie dla mnie ochronił przed swoimi gośćmi. Przecież nie będę przed synem błaznował z dietami. Zjadłem. Po gokartacg, pojechaliśmy do knajpy. Zjadłem talerz żurku z kiełbasą, pierś z grila i zestaw surówek. Dwie godziny później już truchtałem. w kieszeni miałem banana i jakąś czekoladkę. Na 10 - 11 km zjadłem czekoladkę, na 16-tym banana. Wypiłem 0,5 litra wody.
Strasznie (najgorzej) bolały mnie ramiona po wczorajszym treningu. Pogoda świetna i bieg w porządku.
Po powrocie pobiegłem do Biedronki i kupiłem jabłko, kolejnego banana i chałwę A jak! Czit-day. Jabłko nie dotarło do domu. Chałwa też. Banan został zmiksowany z kefirem i białkiem. Na kolację zjem surówkę z buraczków i kawałek pieczonej szynki.
Według Garmina zrobiłem 22,03 km i spaliłem 1906 kcal. Trzeba to zbilansować. Niechcący wyszedł mi dzień ze śmieciam, to i nawet piwko by weszło jedno niewielkie
Tętno pilnowane. Drugą połowę chciałem przebiec szybciej i od 11-12 km zacząłem przyspieszać. Niestety. Z jednej posesji wyszedł sobie "piesek" i położył się na mojej drodze. Nie znam się na rasach, ale z pyska podobny trochę do bydlątek Xzaara. Musiałem przejść do marszu i z pochyloną głową przejść jakieś 150 metrów. Wybiło mnie to z rytmu i postanowiłem po prostu pobiec bez walki o czasy.



Urobek z tego tygodnia:
2000 wymachów - 28 kg
Bieg - 46,40 km
W tym tygodniu powinienem skończyć 10000 swingów. Coś tam sobie wybiorę. Idę chyba coś zjeść, a potem pewnie spać.

Zmieniony przez - MaGor w dniu 2014-03-09 19:28:54

------------------------------------
Сила это способность
http://www.sfd.pl/Kettlebells_Sztanga_Bieganie_Sila_dla_cierpliwych_By_MaGor_Vol3-t1078817.html
------------------------------------
Spis treści i indeksy:
https://dl.dropboxusercontent.com/u/69665444/sfd/pub/dziennik/spis_tresci.html
------------------------------------
http://www.sfd.pl/Pomoc_dla_małego_Igorka__serdecznie_zapraszamy_!-t1022615.html 

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 195 Napisanych postów 9906 Wiek 26 lat Na forum 9 lat Przeczytanych tematów 174276
MaGor
Wychodziło kalorycznie niezbyt dużo, ale głodny człowiek nie chodził


Dzięki. Pytałem z cekawości. I trochę "bidnie" ta miseczka wygląda (choć może nalezy zwrócić uwagę na przeszłość takich osób). Trochę low fatowo to wygląda, a i nie specjalnie high carbowo. Będzie tam z 1000 kcal?

MaGor
Tętno pilnowane. Drugą połowę chciałem przebiec szybciej i od 11-12 km zacząłem przyspieszać. Niestety. Z jednej posesji wyszedł sobie "piesek" i położył się na mojej drodze. Nie znam się na rasach, ale z pyska podobny trochę do bydlątek Xzaara. Musiałem przejść do marszu i z pochyloną głową przejść jakieś 150 metrów. Wybiło mnie to z rytmu i postanowiłem po prostu pobiec bez walki o czasy.


Nienawidzę takich sytuacji - nigdy nie wiem co zrobić: czy stanąć, czy zawrócić, czy spokojnie iść dalej. Na innch forach polecają biegaczom... gaz pieprzowy Pół biedy jak to pies bezpański - chodzi, teoretycznie nikt nie jest za niego odpowiedzialny. Co innego jak ma właściciela - jak zapewne w tym przypadku, skoro wyszedł z posesji - ludzie powinni brać odpowiedzialność za swoje stworzenia. Bo naprawdę nie każdy jest miłośnikiem psów. Zwłaszcza tych dużych Jak obchodzę takie storzonko szerokim łukiem to właściciel: nie ma obwa, on nie gryzie...

A tak w ogóle to dobre rozbieganie
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 565 Napisanych postów 6407 Wiek 40 lat Na forum 5 lat Przeczytanych tematów 57272
MaGor

Obstawiam: za dużo białka, za mało wody i węglowodanów. Białko obciąża nerki, a trawienie tłuszczu też ingeruje w gospodarkę wodną. U mnie dwa razy zapaść wystapiła po sikaniu. Zupełnie jakby się coś działo z elektrolitami. Niepokój w klatce, totalny brak siły i odjazdy świadomości.


MaGor chłopie szanuję bardzo ale muszę to napisać, wiesz co jest źle / domyślasz się to zrób coś z tym... a co jakbyś "odleciał" na chwile i rąbną głową w łazience o coś niezbyt miękkiego?
Miałeś zapaść przy najmniej dwa razy to już nie są żarty - przestudiuj dietę / wysiłek / kalorie - na pewno znajdziesz właściwe rozwiązanie.

SOG oczywiście.

PB:
IM 140.6 Poznań 25.06.2017, 12:48:33 / IM 70.3 Gdynia 07.08.2016, 5h:23min:57s / JBL Triathlon Sieraków 28.05.2016 1/4 IM, 2h:33min:54s / Otyliada 12/13.03.2016 15km, 6h:28min / III PKO Maraton Rzeszowski 04.10.2015, 03h:55min:51s / Półmaraton Rzeszowski 06.04.2014, 1h:53min:03s / Trening 08.06.2017, 10km 47min:43s / Łańcucka Piątka 5km 11.06.2016, 22min:45s

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 306 Na forum 5 lat Przeczytanych tematów 5898
Jeszcze mam focha za te kobiety to do kuchni ..ale niech bedzie. W nowym dzienniku trzeba się zreflektować

Witam i ja, działaj
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 1 Napisanych postów 1776 Wiek 43 lat Na forum 5 lat Przeczytanych tematów 23809
MaGor - z tym za dużo białka i za mało wody mogę się zgodzić. Co do węgli niekoniecznie, ponieważ ludzie na keto mają węgle jeszcze bardziej poucinane. Wydaje mi się, że za mało kalorii również szkodzi. A sądziłem po sugestiach z bieganie.pl, że trzeba obciąć kalorie jak i sam tłuszcz, żeby organizm dobrał się do jego rezerw. W ten sposób chociaż nie tyłem przy nawet 4-4.5k kalorii, nie chudłem również poza utratą głównie wody w pierwszym tygodniu LCHF.
Tak więc obniżyłem podaż białka, ale w czwartek z przyczyn mało ode mnie zależnych wpadło go o wiele więcej proporcjonalnie do tłuszczu jak i samego białka ogółem niż planowałem. Tłuszcz wypadł z dwóch posiłkòw z braku czasu na jedzenie.
Przyszły wówczas objawy jakie opisywałeś. W piątek podobnie, bo zjadłem za późno. Ale uratowały mnie orzechy bo już czułem się słabawo. Z tego wynika, że węgle to szybki ratunek w takiej sytuacji, ale gdy to dopiero początek objawów, wystarczy tłuszcz.
Tak więc nie tnę.bezmyślnie kalorii a już na pewno nie tnę tłuszczu. Co najwyżej białko jeszcze w dół. Dzisiaj super ofert w sklepie z polskim żarciem - surowy oraz wędzony boczek, który właśnie nastawiłem oraz boczek wędzony na zagryzkę gdy czas goni. Ładny i tłusty. Były taniutkie golonki oraz inne rarytasy, ale nie mam miejsca w zamrażalniku. Kolejnym razem zapakuję więcej.

Co do biegu - nieźle poszło. Ja mam jeszcze dobre 10tygodni pewnie do tego. Dziś 12, za tydzień 14. I zauważam postęp. Jest coraz to lepiej.
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 755 Napisanych postów 7687 Wiek 36 lat Na forum 5 lat Przeczytanych tematów 265915
Trochę to przerażające:

- Jak wygląda zapaść? ..bo chyba miałem..
- Wygląda tak i tak. Miałem dwa razy..


Jeśli robicie coś dla zdrowia - dieta/trening/itp, to z takimi sprawami to do lekarza i to raczej prędko, a nie jakieś internetowe diagnozy..

"Nie znam się na BF. Najważniejsze by klata była większa od brzucha, bary szersze od talii, a najlepiej szersze od wrót stodoły, by kable były na przedramionach i ramionach, nogi jak dwa betonowe słupy i tyle." (Orzegów)

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 1 Napisanych postów 1776 Wiek 43 lat Na forum 5 lat Przeczytanych tematów 23809
Bo jeśli kazano Ci jeść tłuszcz i ograniczyć białko a Ty robisz odwrotnie to możesz winić tylko siebie. I który lekarz powie Ci, żebyś tłuszczówkę kontynuował?? Nie mieszkacie w Szwecji. Ja też nie. W Irlandii mało kto o tym słyszał.
Wiem tylko po sobie, że czuję się i funkcjonuję super dopóki nie ograniczam kalorii a tym bardziej tłuszczu.
Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

Sporty walki w średnim wieku

Następny temat

35 lat, prośba o sprawdzenie diety